sobota, 16 września 2017

Grujecznik japoński - efektowne niewielkie drzewo

Ciekawą propozycją drzewa nawet do niewielkiego ogrodu jest grujecznik japoński (Cercidiphyllum japonicum). Bardzo lubię szczególnie jego formy wielopniowe, które świetnie wyglądają jako solitery w ogrodach, na skwerach i w patio. Drzewo to z pewnością zasługuje na naszą uwagę i popularyzację. 

Podstawowymi zaletami grujecznika są:
- niewielkie rozmiary - nigdy nie stanie się wielkim drzewem, które w małych ogrodach zacienia wszystko wokół;
- zmienne zabarwienie liści w ciągu roku - czyli nie tylko kolorowymi kwiatami zapewnimy zmienność w naszym ogrodzie, ale również drzewami o ciekawym i różnorodnym w czasie sezonu zabarwieniu liści;
- może rosnąć w cieniu innych drzew, za budynkami czy w patio, czyli tam gdzie wiele innych drzew będzie miało zbyt ciemno. Oczywiście z wyjątkiem m.in. grabów pospolitych.
grujecznik jap., fot. oazazieleni.pl
Drzewo to w swojej ojczyźnie - Japonii dorasta nawet do 30 m wysokości. W naszym klimacie przeważnie osiąga wysokość 10 m tworząc przeważnie bardzo malownicze formy wielopniowe. Drzewka w młodym wieku są ugałęzione od dołu i przypominają wysokie krzewy, a ich krona jest walcowata albo stożkowata. 

Oryginalne liście
Poza pięknym pokrojem grujeczniki wyróżniają się niezwykle oryginalnymi listkami. Są one sercowate i okrągławe. Dodatkową zaletą jest ich sezonowa zmienność zabarwienia. Młode, wiosenne liście mają kolor brunatnoczerwony. W ciągu sezonu zielenieją, a jesienią znów wybarwiają się w odcieniach od złotego, poprzez pomarańczowy do bordowego. Opadłe liście nawet pachną. Stąd grujecznik określa się mianem piernikowego drzewa. Dla mnie jednak zapach jego opadłych liści nie jest niczym szczególnym.
 
grujecznik japoński - jesienne wybarwienie liści, fot. oazazieleni.pl 
grujecznik japoński - liście w sezonie, fot. oazazieleni.pl



Kwiaty grujeczników tworzą delikatną różową mgiełkę wokół pędów, pojawiają się w kwietniu. Są one bardzo drobne.

grujecznik japoński - kwiaty, fot. oazazieleni.pl

Stanowisko
Grujecznik wymaga częściowego zacienienia, dobrze rośnie pod koronami innych drzew, a także w grupach. Drzewa możemy sadzić w sąsiedztwie budynków, nawet od północnej i wschodniej strony, gdzie przeważnie jest najciemniej. Gleba powinna być przepuszczalna, urodzajna i lekko kwaśna. Nie sadźmy grujeczników w bardzo piaszczystym podłożu. Ziemia taka wymaga wymieszania z kompostem i kwaśnym torfem. W ten sposób wzbogacimy ją w substancje pokarmowe, zakwasimy i poprawimy zdolność magazynowania wody. Grujeczniki bowiem słabiej rosną w miejscach bardzo suchych i w czasie niedoborów wody wymagają podlewania. Dobrze radzą sobie w sąsiedztwie zbiorników wodnych. 
grujecznik japoński - liście, fot. oazazieleni.pl
Zastosowanie
Przede wszystkim polecam do małych ogrodów, gdzie nie możemy pozwolić sobie na większe drzewa. W dużych ogrodach grujeczniki sprawdzą się jako solitery sadzone na tle trawnika. Drzewo to jest również ciekawą propozycją do zieleni osiedlowej oraz na skwery. Nie polecam jednak sadzenia w wąskich pasach drogowych, gdzie będą narażone na szkodliwe działanie soli drogowej. Ciekawy pokrój i oryginalne zabarwienie będzie również ciekawą ozdobą tarasów i patio w biurowcach. 
Grujecznik od kilku lat rośnie w patio budynku biurowego Zajezdni Franowo w Poznaniu, gdzie jest niewątpliwą ozdobą miejsca. Właśnie na etapie projektu poszukiwałam tam niewielkiego i efektownego drzewa i mój wybór padł właśnie na ten gatunek.
grujecznik w Zajezdni Franowo w Poznaniu, fot. oazazieleni.pl

piątek, 1 września 2017

Trawnik kontra kret - montaż siatki przeciw kretom

Nasz wypielęgnowany trawnik,  jeśli zostanie wybrany przez kreta,  to w krótkim czasie bardziej przypomina pole w czasie wykopków niż zielony dywan. Sposobów walki z tym szkodnikiem jest kilka: swojsko brzmiące puszki na metalowych prętach, świece dymne oraz walka wręcz. Nie gwarantują jednak one sukcesu, ponieważ nawet jeśli zniechęcimy jednego kreta do odwiedzania naszego ogrodu, to zawsze mogą pojawić się inne.

fot. oazazieleni.pl
Sposobem, który na lata zabezpieczy nasz trawnik jest zamontowanie siatki przeciw kretom. Musimy jednak o tym pamiętać już na etapie zakładania trawnika. Siatkę możemy zastosować zarówno przy trawniku zakładanym z siewu oraz pod rozkładaną rolką. Przy takim sposobie najważniejsza jest głębokość ułożenia siatki oraz dokładność montażu. Na stykach rolek oraz przy obrzeżach nie możemy zostawiać wolnych przestrzeni, które mogą stać się bramą do raju dla kreta.

Najważniejsze zasady montażu siatki

Podstawową sprawą jest odpowiednia głębokość i dokładność wykonania. Siatki nie polecam montować zbyt głęboko, czyli na 15-20 cm, ponieważ czasem krety dostają się z boków i od góry, a wtedy nie mogąc opuścić trawnika buszują w nim na całego. Nie możemy też montować siatki zbyt płytko, ponieważ przy późniejszej wertykulacji trawnika siatka jest wyciągana na wierzch. Znam ogród,  gdzie została położona około 1 cm pod wysiewanym trawnikiem. Trawnik ten w miejscach zacienionych pod drzewami zarósł mchem, a przy próbie wertykulacji siatka wkręcała się w maszynę.  Ale co gorsze nawet wygrabienie mchu okazało się niemożliwe. Trzeba było usunąć całą siatkę i założyć trawnik od nowa.  

Optymalną głębokością układania siatki jest 5-6 cm. Wówczas zostawiamy miejsce dla pracy aeratora i wertykulatora, które przeważnie nacinają darń na 2-3 cm.

Dokładność montażu polega na wykonaniu zakładek szerokości minimum 10 cm między poszczególnymi rolkami siatki oraz dokładnym przyszpileniu siatki do podłoża.  Musimy ją również wywinąć do góry przy brzegu trawnika albo przy obrzeżu.  Jeśli planujemy automatyczne nawadnianie trawnika,  to rury rozprowadzające wodę oraz podejścia do zraszaczy montujemy pod siatką.

Wielkość oczek oraz rodzaj materiału
Producenci oferują siatki z tworzyw oraz metalowe. Lżejsze i łatwiejsze w montażu są siatki plastikowe. Metalowe muszą być ocynkowane. Bardzo istotnym parametrem przy wyborze materiału jest wielkość oczek. Im siatka drobniejsza, tym lepiej. Najlepsze będą siatki o oczkach wielkości 10-12 mm. Możemy jeszcze wybrać oczka 16 mm, jednak te 18-20 mm już są zbyt duże i nie będą pewną barierą przeciw kretom.

siatka przeciw kretom - oczka 12 mm, fot. oazazieleni.pl

Ceny
Siatki w tworzyw kosztują około 1-2 zł za m2. Biorąc jednak pod uwagę, że trawniki mają przeważnie powierzchnię kilkuset metrów, to już jest pewien wydatek, jednak warto go ponieść i przez lata cieszyć się  pięknym i wolnym od kopców trawnikiem.

Zapotrzebowanie na siatkę
Przy zamówieniu siatki powinniśmy dodać przynajmniej 10-15% na zakładki i docięcia.

Etapy montażu
Wyrównujemy i wałujemy teren pod trawnik (najlepiej walcem o wadze około 50 kg). Na tak przygotowanym gruncie układamy siatkę pamiętając o zakładkach długości 10 cm i dokładnym dociśnięciu szpilkami. Możemy je kupić razem z siatką albo wykonać samemu z wygiętych drutów ocynkowanych.  Siatkę wywijamy do góry przy obrzeżach oraz brzegu rabat. Teren zasypujemy ziemią urodzajną,  ponownie wałujemy i wysiewamy nasiona traw albo rozkładamy darń z rolki.

etapy montażu siatki, fot. oazazieleni.pl


piątek, 25 sierpnia 2017

Najbardziej mrozoodporne bambusy do ogrodu

bambusy, fot. oazazieleni.pl
Z każdym rokiem bambusy w naszych ogrodach, a także na balkonach i tarasach stają się bardziej popularne, a coraz więcej osób ma imponujące kolekcje roślin z tej grupy. Bambusy uchodzą jednak za dosyć kapryśne, a wiele z nich nie zimuje w naszym klimacie. Jednak kilka rodzajów z powodzeniem możemy uprawić w naszych ogrodach.


Muszę przyznać, że bambusy intrygowały mnie od lat. W tym roku planuję jeszcze przesadzić moje okazy na nową rabatę z elementami z dalekiego wschodu i oczywiście pięknymi klonami, dereniem kousa, grujecznikiem japońskim. Projekt już jest, część roślin także. Zdjęcia z realizacji wkrótce. 




Bambusy kępowe

Do najbardziej mrozoodpornych należą bambusy kępowe z rodzaju Fargesia. Nie wytwarzają one ekspansywnych rozłogów, nie potrzebują więc barier korzeniowych. Całkiem dobrze zimują w naszym klimacie. Oczywiście bardzo ważnej jest odpowiednie stanowisko. Sadzimy je w osłoniętym miejscu, zapewniamy odpowiednią ilość wody w upalne i suche lata oraz w czasie niedoborów wody jesienią, a nawet zimą w w czasie bezmroźnych dni.

Z grupy tej szczególnie polecam dwa gatunki charakteryzujące się malowniczo przewisającymi pędami: Fargesia murielae oraz Fargesia rufa.

Fargesia, fot. oazazieleni.pl

Bambusy drzewiaste

Bambusy z tej grupy cenimy najbardziej z uwagi na ich oryginalne pędy. Właśnie bambusy drzewiaste wyróżniają się wysokością, a także grubymi pędami, które w zależności od gatunku albo odmiany mogą być również ciekawie wybarwione. Bambusy drzewiaste w naszym klimacie mogą osiągnąć wysokość nawet 4-6 m. Są one jednak ekspansywne i najbezpieczniej otoczyć je barierami korzeniowymi. Rodzajem bambusów drzewiastych, który najlepiej u nas zimuje jest Phyllostachys, do którego należy wiele ciekawych gatunków i odmian:

Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis
Forma ta wyróżnia się jednymi z najbardziej żółtych pędów oraz dobrą mrozoodpornością. Dorasta do około 4-4,5 m wysokości. 

Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis, fot. oazazieleni.pl
Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis, fot. oazazieleni.pl

Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis, fot. oazazieleni.pl

Phyllotachys aureosulcata f. spectabilis
Bambus wyróżnia się ciekawą kolorystyką pędów, które są wybarwione na jasno żółty kolor, a dodatkowo występują na nich charakterystyczne podłużne, jasnozielone pasy. Mrozoodporność jest dobra. Dorasta nawet do 5 m wysokości. Jest ekspansywny i szybko się rozrasta. 

Phyllotachys aureosulcata f. spectabilis, fot. oazazieleni.pl

Phyllotachys aureosulcata f. spectabilis, fot. oazazieleni.pl

Phyllostachys nuda
Bambus ten uważany jest za najlepiej zimujący w naszym klimacie. Przez co najczęściej spotykamy okazałe, rozrośnięte egzemplarze tego gatunku. Pędy są zielone, a młode mają niespotykany u innych ciemnozielony, prawie czarny kolor, na tle którego wyróżniają się jasne obrączki zlokalizowane pod węzłami. Dorasta do około 4-5 m wysokości.

Phyllotachys nuda, fot. oazazieleni.pl

Uprawa
W naszym kraju bambusy najlepiej zimują w zachodniej i południowej części oraz pasie nadmorskim. Ważnej jest jednak również osłonięte i ciepłe stanowisko. Wiele bambusów przemarza w czasie surowych zim, jednak potrafią również zregenerować się z korzeni. Właściwie dla bambusów najtrudniejszy jest koniec zimy, kiedy to przeważnie wysychają w czasie wysuszających wiatrów i silniejszej już operacji słonecznej. Ponieważ poprzez zimozielone liście tracą wodę, a nie mogą jej pobrać z zamarzniętego podłoża. Jeszcze trudniejsza sytuacja występuje w donicach. Dlatego podlewanie roślin przed zimą i w czasie odwilży jest tak ważne.

Podłoże
Bambusy dobrze rosną na żyznych i przepuszczalnych gruntach. Na ciężkich glinach ze stagnującą wodą często ich korzenie zaczynają gnić. Możemy jednak nieco poprawić sytuację przez wykonanie drenażu, np. w postaci wykopania obok posadzonych roślin rowu wypełnionego żwirem. Natomiast słabe piaszczyste gleby powinniśmy przed posadzeniem w nich bambusów wzbogacić kompostem. Bambusy wymagają podłoża lekko kwaśnego. Przy uprawie w donicach ziemię uniwersalną mieszamy z kwaśnym torfem i piaskiem w proporcji 2:1:1.

Sadzenie
Bambusy sadzimy na tej samej głębokości, co rosły w doniczce, szkodzi im zbyt głębokie posadzenie, ponieważ do korzeni dociera mniej tlenu. Przez pierwsze kilka tygodni po posadzeniu rośliny podlewamy regularnie, w późniejszym czasie nie wymagają one ciągłego podlewania.

Bariery korzeniowe
Bambusy drzewiaste są bardzo ekspansywne i najbezpieczniej otoczyć je barierami korzeniowymi. W tym celu do głębokości 60 cm bambusy otaczamy mocną folią, matą, np. EPDM o grubości 1 mm, tworzywem PCV. 

Pielęgnacja
Podlewanie w czasie niedoborów wody, w czasie suszy przez zimą oraz pod koniec zimy i na przedwiośniu w bezmroźne dni, kiedy w czasie silnej operacji słonecznej rośliny szybko tracą wodę.

Nawożenie
Bambusy są roślinami o wysokich potrzebach nawozowych. Wymagają corocznego nawożenia nawozem wieloskładnikowym pod koniec kwietnia oraz na przełomie lipca i sierpnia nawozem jesiennym o zwiększonej zawartości potasu i żelaza, aby rośliny dobrze przygotowały się do zimy. Możemy również wiosną rośliny nawieźć długodziałającym nawozem dla bambusów i wówczas rośliny będą miały zapewnione składniki pokarmowe na cały sezon. 

Cięcie
Bambusy bardzo dobrze znoszą cięcie. Możemy z nich formować gęste żywopłoty, oczywiście na zacisznych stanowiskach, aby co roku po zimie nie musiały wypuszczać korony od nowa. 

Bambusy w donicach
Bardzo modne staje się sadzenie bambusów na tarasach. Świetnie korespondują one z nowoczesną architekturą oraz elementami ze stali kortenowskiej czy nierdzewnej, a także betonem architektonicznym. W wielu sytuacjach na tarasach jednak to rośliny jednoroczne, ponieważ bardzo często zasychają w czasie zimy. Nie piszę oczywiście o wszystkich sytuacjach, ponieważ widziałam różne bambusy zimujące na balkonach, ale były one otoczone bardzo troskliwą opieką. Rodzajem, który najlepiej poradzi sobie w uprawie doniczkowej jest Fargesia. 

Pierwszą czynnością jest wybór odpowiednio dużej donicy. Jeśli kupiliśmy roślinę w doniczce o średnicy 20 cm, to powinniśmy ją przesadzić do donicy o średnicy około 40 cm. Donica powinna być również o kilka cm wyższa od tej, w której rósł bambus. Donica musi mieć otwory umożliwiające odpływ wody. Na dnie donicy sypiemy 5 cm drenażu najlepiej z keramzytu, ponieważ jest lekki i nadaje się na balkony i tarasy. Donicę wypełniamy podłożem. Ziemię uniwersalną mieszamy z kwaśnym torfem i piaskiem w proporcji 2:1:1. Po posadzeniu roślin na takiej samej głębokości, jak rosły wcześniej, jeszcze uzupełniam donicę 1-2 cm keramzytu, aby ziemia w czasie deszczu nie rozchlapywała się po balonie.

Bambusy na balkonach wymagają częstszego podlewania, niż te w gruncie, ponieważ często są pozbawione możliwości podlania przez deszcz. Nie przelewajmy jednak bambusów, ponieważ w stagnującej wodzie szybko gniją. Konieczna jest regularna kontrola wilgotności podłoża. Bambusy również same sygnalizują, że już mocno przesychają, gdy zaczynają zwijać liście. Koniecznie podlewamy rośliny w czasie upałów, a także przed zimą i zimą w bezmroźne dni. 

Na zimę w miejscach bardzo nasłonecznionych warto osłonić bambusy cieniówką ogrodniczą zamontowaną np. do barierki. Pozwoli to ograniczyć utratę wody w czasie słonecznych, zimowych dni. 


piątek, 4 sierpnia 2017

Fioletowa mgiełka kwiatów do ogrodu

Moje ulubione trio w postaci kwitnącej fioletowej mgiełki stanowią: szałwia omszona, lawenda wąskolistna i perowskia łobodolistna. Rośliny te często sadzę w niedalekim sąsiedztwie od siebie, ponieważ kwitną bezpośrednio po sobie i dzięki nim na rabacie przez kilka miesięcy mam mgiełkę drobnych, fioletowych kwiatów.

Szałwia omszona 'Blaukonigin' (Salvia nemorosa 'Blaukonigin') - bylina dorastająca do wysokości 30-40 cm, kwitnie w czerwcu tworząc fioletowe kobierce. Po pierwszym kwitnieniu rośliny przycinamy na początku lipca i wówczas zakwitną ponownie pod koniec sierpnia. Rewelacyjnie sprawdza się sadzona w dużych grupach, jako roślina okrywowa. 

szałwia omszona - Poznań - skwer przy ul. Traugutta, fot. oazazieleni.pl
szałwia omszona - Poznań - skwer przy ul. Traugutta, fot. oazazieleni.pl

Lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia) - tej rośliny nie trzeba szczególnie przedstawiać, ponieważ jest znana głównie ze swojego lawendowego aromatu. Kwitnie od początku lipca do sierpnia, września, a jej początek kwitnienia pokrywa się z końcówką kwitnienia szałwii omszonej. Odpowiednio przycięta powtarza kwitnienie we wrześniu. Dorasta do około 50 cm wysokości. Świetnie sprawdza się w ogrodach żwirowych, śródziemnomorskich, a także jako roślina na obwódki rabat. Idealna jest również do donic i pojemników.

lawenda wąskolistna, fot. oazazieleni.pl

Perowskia łobodolistna (Perovskie atriplicifolia) w czasie kwitnienia tworzy piękną fioletowo-niebieską mgiełkę wśród zieleni. Jest rośliną końca lata, ponieważ kwitnie w sierpniu i wrześniu, kiedy większość krzewów czy bylin już przekwitła. Może stanowić uzupełnienie rabat, na których potrzebny jest kolor fioletowo-niebieski, ponieważ kwitnie właśnie po szałwii omszonej i lawendzie.

perowskia łobodolistna, fot. oazazieleni.pl

perowskia łobodolistna, fot. oazazieleni.pl

Roślina jest podkrzewem do wysokości około 1,2 m, który częściowo drewnieje. Część nadziemna często przemarza zimą, jednak szybko odrasta wiosną. Dobrze jest przed zimą okryć rośliny warstwą liści albo kory, a wiosną krótko przyciąć na wysokość do 10-20 cm.

Gatunek wprost idealny na tereny suche w miejsca nasłonecznione. Gleba musi być przepuszczalna, ponieważ roślina nie znosi zastoisk wody. Roślina jest miododajna, wabi pszczoły i motyle.

Rewelacyjnie wygląda w dużych grupach  posadzona w sąsiedztwie drzew i krzewów o dużych zielonych liściach albo na rabatach. Ciekawie wygląda luźna grupa brzóz obsadzona perowskią.



Gdzie sadzimy fioletowe mgiełki?

Szałwia, lawenda i perowskia rewelacyjnie wyglądają na rabatach żwirowych w sąsiedztwie juki karolińskiej czy kosodrzewiny. Koniecznie powinny rosnąć w miejscu słonecznym, gdzie najpiękniej kwitną. Gleba musi być przepuszczalna, ponieważ nie tolerują zastoisk wody. 

Połączenia kolorów

Najbardziej lubię połączenie fioletowych kwiatów z delikatnym różem i bielą. Czyli obok filetowych kwiatów pasują również: białe albo różowe odętki wirginijskie, jeżówki purpurowe, fioletowe czosnki ozdobne, białe juki karolińskie. 


czwartek, 27 lipca 2017

Szałas z fasoli - dzieci na działce

szałas, fot. oazazieleni.pl


Wiosną zastanawiałam się nad nowymi realizacjami na działce, które będą również atrakcyjne dla dzieci. Rozwiązaniem łączącym przyjemne z pożytecznym jest szałas obrośnięty fasolą. Pozwala on na uprawę ulubionych odmian fasoli tycznej i jest również niezwykłym domkiem dla dzieci, które przecież uwielbiają spędzać lato w ogrodzie i na działce, a dobre kryjówki i schronienia są zawsze poszukiwane.


szałas I etap, fot. oazazieleni.pl










Realizację mojego tegorocznego domku rozpoczęłam już w kwietniu, kiedy to wkopałam tyczki do fasoli nadając konstrukcji charakterystyczny stożkowaty kształt. Stelaż obwiązałam sznurkiem, aby ułatwić fasoli wspinaczkę wzdłuż ścianek. Dla zwiększenia komfortu użytkowania mój szałas ma wejście i wyjście. Chciałam tym uniknąć przepychanek przy jedynym wejściu. Dno przyszłego szałasu wysypałam grubą warstwą kory, aby nie siedzieć bezpośrednio na ziemi. Dzieci oczywiście pytały, kiedy pokryję całość jakimś materiałem, żeby uzyskać indiańskie tipi, ale ja planowałam coś innego... 



Na początku maja wysiałam kilka odmian fasoli tycznej, m. in. fasolę wielokwiatową 'Piękny Jaś' i fasolę szparagową tyczną  'Blauhilde'. Piękny Jaś to klasyczna i powszechnie spotykana odmiana na suche nasiona, natomiast 'Blauhilde' jest odmianą szparagową o fioletowych strąkach. Pogoda jednak nie sprzyjała szybkiemu kiełkowaniu, ponieważ początek maja był zimny, a później zrobiło się bardzo sucho. 

fasola tyczna szparagowa 'Blauhilde', fot. oazazieleni.pl

Dopiero w czerwcu szałas był w połowie porośnięty, a na początku lipca już gotowy do zabawy. Rozpoczęliśmy nawet zbiory fasoli szparagowej. 

szałas z fasoli, fot. oazazieleni.pl

piątek, 7 lipca 2017

Świdośliwa - ozdobne i owocowe drzewko

Świdośliwy rosną w Ameryce Północnej, Europie i Eurazji. Jak podaje Seneta sadzone były od XVIII w. w krajach Europy zachodniej jako drzewa rodzynkowe. Owoce te zbierali również Indianie. U nas są to nadal rośliny mało znane, jednak ich popularność z roku na rok wzrasta. 


świdośliwa Lamarcka, fot: oazazieleni.pl

Świdośliwa Lamarcka jest wysokim krzewem albo niskim drzewkiem dorastającym do kilku metrów wysokości. Liście są okrągławe albo jajowate o charakterystycznie piłkowanych brzegach. Krzewy wiosną w czasie kwitnienia wyróżniają się już z daleka, kiedy to ich pędy są obsypane drobnymi, białymi kwiatkami. Dodatkowo młode listki mają wtedy oryginalne miedzianobrązowe zabarwienie. Pod koniec czerwca dojrzewają kuliste bordowo-fioletowe owoce o średnicy 6-8 mm. Wyglądem i smakiem przypominają one borówki amerykańskie. Najlepiej smakują oczywiście na surowo prosto z krzaczka. 


świdośliwa Lamarcka w czasie kwitnienia, fot. oazazieleni.pl

świdośliwa Lamarcka - fot.oazazieleni.pl


Zastosowanie

Świdośliwę często spotykamy jako roślinę ozdobną sadzoną w miastach, ponieważ bardzo dobrze rośnie w trudnych warunkach. Jest odporna na suszę, zanieczyszczenia powietrza i gleby, a także bardzo niskie temperatury. Świdośliwy z powodzeniem mogą być sadzone również w donicach. Mają one pokrój krzewiasty i w odpowiednio dużej donicy (o średnicy albo boku około 1 m) wyglądają bardzo proporcjonalnie. Świdośliwy możemy sadzić pojedynczo jako rośliny soliterowe, a także w małych malowniczych grupach. Czasem spotykamy je również jako wysokie, naturalistyczne żywopłoty. Na pewno warto posadzić je w tej roli przy ogrodzeniu działki zamiast pospolitych tujek. Uzyskamy wtedy gęsty i efektowny żywopłot, a do tego rośliny obdarują nas pysznymi owocami. 





Uprawa


Gatunek ten najlepiej rośnie w lekko kwaśnym podłożu. Nie ma jednak specjalnych wymagań. Rośliny nie są często atakowane przez szkodniki, czasem jednak na liściach pojawia się mączniak prawdziwy. 


Owoce

Owoce w smaku przypominają borówki amerykańskie. Najlepiej smakują na surowo. Będą też świetnym dodatkiem do lekkich letnich deserów na bazie jogurtu, lodów oraz jako owoce w tortach. 

owoce świdośliwy, fot. oazazieleni.pl


Więcej o ciekawych roślinach jagodowych znajdziecie w ostatnim numerze Garden&Trends oraz na stronie. Podaję tam również sprawdzone przepisy na przepyszne letnie desery. 


Źródło:
- "Dendrologia" - W. Seneta, J. Dolatowski

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Kwitnące girlandy - glicynia, złotokap i robinia

Wiosenne miesiące rozpieszczają nas bajecznie kwitnącymi roślinami. Szczególnie efektownie wyglądają girlandy motylkowych kwiatów złotokapów, glicynii, robinii i innych przedstawicieli rośliny motylkowatych. 

Ciekawostką jest to, że do rodziny bobowatych (Fabaceae), zwanych również motylkowatymi (Papilionaceae) należy prawie 10% spośród wszystkich roślin dwuliściennych na ziemi. Do tej grupy zaliczane są zarówno bardzo ważne rośliny uprawne: fasola, groch, soja, soczewica; rośliny pastewne: lucerna i koniczyna oraz drzewa i krzewy ozdobne takie jak złotokap, glicynia, karagana, glediczja, żarnowiec  czy amorfa. 


GLICYNIA

Jednymi z najbardziej dekoracyjnych roślin motylkowatych są piękne pnącza o pachnących kwiatach: glicynia kwiecista (Wisteria floribunda) oraz glicynia chińska (Wisteria sinensis). Glicynia, czyli słodlin wymaga mocnych podpór, ponieważ wytwarza ciężkie i mocno ulistnione pędy. Nie polecam sadzenia ich przy drzewach, ponieważ szybko mogą je obrosnąć i zadusić. Największym problemem przy uprawie tego niezwykłego pnącza jest zimowe przemarzanie. Dlatego słodliny spotykamy głównie w zachodniej części kraju. Wymagają one osłoniętego i zacisznego stanowiska. Przy zakupie młodych glicynii bardzo ważny jest sposób ich rozmnażania. Rośliny szybko zakwitną, gdy rozmnażane są z sadzonek, odkładów korzeniowych. Te rozmnażane z siewu nie zakwitną przez wiele lat od posadzenia i właśnie to stanowi podstawowy powód, dla którego pnącza te nie kwitną. Kupujmy więc rośliny z dobrego źródła. Glicynię powinniśmy nawozić nawozami o małej zawartości azotu na korzyść fosforu i potasu, ponieważ pobudzi to rośliny do kwitnienia. Natomiast zbyt duża dawka azotu spowoduje wypuszczenie zbyt dużej masy liści kosztem kwiatów. Dla kwitnienia ważne jest również cięcie formujące roślin szczególnie w pierwszych latach po posadzeniu. 

glicynia, fot. oazazieleni.pl

glicynia, fot. oazazieleni.pl 

ZŁOTOKAP

Złotokap zwyczajny (Laburnum anagyroides) jest małym drzewkiem albo wysokim krzewem ozdobnym ze swoich złotych kwiatów. Naturalnie występuje w południowo-wschodniej Europie. Musimy jednak pamiętać, że roślina ta jest bardzo silnie trująca dla ludzi i wielu zwierząt. Wszystkie jej części zawierają trujący alkaloid cytyzynę. Złotokapy najbardziej efektownie wyglądają prowadzone jako małe drzewka, ponieważ wtedy kwiatostany w czasie kwitnienia będą najbardziej wyeksponowane. 

złotokap  zwyczajny, fot. oazazieleni.pl


ROBINIA SZCZECINIASTA

Ciekawym gatunkiem jest robinia szczeciniasta (Robinia hispida). Krzew ten dorasta do 3 m wysokości i najładniej wygląda prowadzony jako drzewko. Bardzo ozdobny jest w maju i czerwcu w czasie kwitnienia, kiedy pędy roślin są otoczone gęstymi i krótkimi gronami różowych kwiatów. Ten gatunek robinii wymaga osłoniętego stanowiska. Nadaje się do małych ogrodów. Może być sadzony jako niewielkie drzewko w reprezentacyjnych miejscach. 

robinia szczeciniasta, fot. oazazieleni.pl 

robinia szczeciniasta, fot. oazazieleni.pl 

niedziela, 4 czerwca 2017

„Mój buraczku, mój czerwony…” czyli burak liściowy na balkonie

Burak liściowy zwany również boćwiną ma wprawdzie buraczkowe liście, ale są one dłuższe i bardziej karbowane niż u tradycyjnych buraków, a łodygi (czyli ogonki liściowe) bardziej przypominają rabarbar i teraz główna różnica: burak liściowy nie ma bulwy.

Warzywo to jest znane już od starożytności, jednak w naszych warzywnikach gości jeszcze dosyć rzadko. Bardziej popularny jest w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, a u nas dopiero staje się modny. Dużą zaletą buraka liściowego jest niewątpliwie jego krótka, bo trwająca trwająca 8 - 12 tygodni wegetacja. Daje nam to możliwość uprawy buraków liściowych jako przedplon albo poplon. Rośliny te też są mniej wrażliwe na mróz niż buraki ćwikłowe, więc możemy je wysiewać do gruntu wcześniej, bo już w kwietniu, a buraki na zbiór późny możemy zbierać aż do zimy. Liście buraków naciowych są bardziej pomarszczone niż ćwikłowych, a ich nerwy grubsze i przeważnie mocniej wybarwione. 

Wielką popularność zdobywają odmiany o ogonkach liściowych wybarwionych na różne kolory od fioletu poprzez pomarańczowe do żółtych. Buraki liściowe mają bardzo dużą zawartość białka oraz witaminy C, wapnia i żelaza. W kuchni buraki liściowe dusimy podobnie jak szpinak i mamy świetne warzywo albo farsz do pierogów, naleśników i innych dań. Świetnie smakuje również duszony z serem feta - sprawdzone. 

burak liściowy, fot. oazazieleni.pl

UPRAWA W OGRODZIE

Burak liściowy nie ma specjalnych wymagań glebowych, ale nie ma sensu uprawiać go na lekkim piasku albo ciężkiej glinie. Buraki te możemy wysiewać do gruntu od połowy kwietnia do końca czerwca w rzędach zlokalizowanych co 30-40 cm. Po wzejściu rośliny przerywamy, pozostawiając siewki co około 5-8 cm, a po drugim przerwaniu rośliny powinny znajdować się co 20-25 cm. Wyrywane roślinki oczywiście zjadamy. Buraki liściowe możemy uprawiać również z rozsady, którą wysiewamy w marcu, a roślinki po wzejściu przesadzamy do doniczek o średnicy około 5 cm. W połowie kwietnia sadzonki wysadzamy w warzywniku. W czasie uprawy warzywa regularnie odchwaszczamy i podlewamy. Buraki liściowe w zależności od terminu wysiewu zbieramy od czerwca do mrozów wycinając po kilka liści z każdej rośliny na wysokości około 2-3 cm nad ziemią.

CIEKAWE ODMIANY

‘Rhubarb Chard’ – bardzo pięknie wyglądająca odmiana z zielonymi liśćmi oraz intensywnie czerwonymi nerwami i ogonkami liściowymi;

 ‘Lukullus’ – najczęściej spotykana u nas odmiana, właściwie bardziej przypomina szpinak niż buraki, bo nie ma nic w buraczkowym kolorze. Liście są długie, pomarszczone i jasnozielone, a ogonki liściowe kremowobiałe;

'Bright Lights' -  odmiana bardzo oryginalna, w której ogonki liściowe są wybarwione na różne kolory, świetnie wygląda lekko podduszona na oliwie. 

 
WARUNKI UPRAWY NA BALKONIE I TARASIE

Buraki liściowe ją jednym z warzyw, które możemy wysiać na balkonie, ale koniecznie bardzo słonecznym.

 
burak liściowy w uprawie balkonowej, fot. oazazieleni.pl 

NASŁONECZNIENIE
Dla uprawy warzyw najlepszy będzie balkon od strony południowej albo zachodniej. Balkony wychodzące na wschód i północ mają zbyt mało światła i z pewnością buraki się nie udadzą.  

DONICE
Donice mogą być plastikowe, ceramiczne albo drewniane. Nawet w ozdobnych wiklinowych czy metalowych możemy wyhodować ulubione zielone przysmaki. Wystarczy wysokość około 20 cm i podobna szerokość. Oczywiście im więcej, tym lepiej. Każda donica musi mieć jednak  otwór umożliwiający odpływ nadmiaru wody. Jeżeli kupiliśmy donicę bez odpływu, to musimy wywiercić 2-4 dziurki o średnicy około 5 mm. Na dnie donicy układami około 2-3 cm drenażu. Najlepiej z keramzytu, czyli spieczonej glinki, która jest bardzo lekka dzięki porowatej strukturze i powietrznym przestrzeniom. Materiał ten jest odpowiedni na balkony na tarasy i na stropach, ponieważ jest dużo lżejszy w porównaniu ze żwirem. W dużych donicach warto nad warstwą drenażu umieścić włókninę (czarną, ogrodową o gramaturze 50g/m2), która pozwoli uniknąć zamulenia drenażu przez ziemię.


ZIEMIA
Ziemia dla uprawy buraków i innych warzyw musi być żyzna i przepuszczalna. Zakupione gotowe podłoże do roślin balkonowych warto wzbogacić kompostem i wymieszać jeszcze z piaskiem albo keramzytem. Zabiegi te pozwolą dodatkowo użyźnić nasze podłoże oraz zwiększyć dostęp tlenu do korzeni. Gotowe podłoża ogrodnicze przepuszczają mniej powietrza do korzeni, bo przeważnie mają w swoim składzie zbyt dużo materii organicznej, np. torfu, który jest lekki i tani w transporcie. Po posadzeniu roślin ziemia szybko się zbryla, a po przesuszeniu już traci częściowo swoje właściwości gromadzenia wody. W uprawie balkonowej na wierzch ziemi zawsze wysypuję jeszcze małą warstwę keramzytu, który ogranicza rozchlapywanie ziemi w czasie ulewnego deszczu. 


PIELĘGNACJA

PODLEWANIE
Podstawową pielęgnacją jest właśnie podlewanie, ponieważ w donicach warzywa przesychają dużo szybciej niż w gruncie. W suche i upalne dni w zależności od wielkości donic i ich wystawienia na słońce powinniśmy je podlewać nawet dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Jeśli macie duże balkony czy tarasy, a noszenie konewek wody jest kłopotliwe, polecam zamontowanie systemu nawadniającego dedykowanego na balkony i trasy. Wodę możemy wyprowadzić na balkon z kuchni w listwie przypodłogowej. Jest to rozwiązanie bardzo praktyczne i łatwe w realizacji.

NAWOŻENIE

Warzywa przeważnie są bardzo żarłoczne. Dlatego wysadzamy je w żyzną ziemię. W czasie wzrostu przeważnie wymagają one uzupełnienia substancji pokarmowych. Najlepsze będą nawozy organiczne na bazie naturalnych biohumusów bez syntetycznych dodatków. W ten sposób dostarczamy roślinom składniki bardzo łatwo przyswajalne i nie grozi mam przenawożenie nawozami sztucznymi. 

burak liściowy, fot. oazazieleni.pl