poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Co posadzić pod drzewami od zachodniej strony działki?


Zachodnia strona działki jest przeważnie miejscem bardzo słonecznym, jednak jeśli przy granicy posesji posadzimy drzewa iglaste, np. często stosowane sosny czarne, to już po kilku-kilkunastu latach zrobi się pod nimi ciemno i miejsce będzie wymagało nowej aranżacji.

Gdy gęsto posadzonym sosnom zaczynają brązowieć igły z powodu ograniczonego dostępu światła do najniższych partii korony, rozpoczynamy stopniowe podkrzesywanie drzew, czyli wycinanie najniższych gałęzi. Wówczas między drzewami pojawiają się prześwity, a nasz wymarzony zimozielony ekran już tak nie zdobi działki i wtedy pojawia się pytanie, co dalej? 

To jednak nie koniec świata zyskujemy idealne, osłonięte miejsce do uprawy wielu gatunków roślin zimozielonych albo bardziej egzotycznych okazów, które tylko na to czekają. Na rabacie przed sosnami dobrze będą wyglądały krzewy niskie i średnie, czyli od około 0,5 m wysokości do 1,2-1,5 m oraz byliny okrywowe. Idealnie wpasują się tam różaneczniki, azalie japońskie i pierisy, które nie lubią rosnąć na przysłowiowej patelni, czyli tylko w sąsiedztwie niskich roślin przy całodniowej ekspozycji na słońce. O sekretach uprawy różaneczników przeczytacie tutaj

Różaneczniki najlepiej rosną pod osłoną drzew, na zdjęciu Ogród Zamkowy w Poznaniu, fot. oazazieleni.pl
pieris japoński, fot. oazazieleni.pl
azalia japońska w towarzystwie drzew iglastych, fot. oazazieleni.pl

Między sosnami i ozdobnymi krzewami polecam również byliny o dużych liściach, tu myślę o turkusowych liściach funkii Siebolda oraz o funkii 'Patriot' z biało-zielonymi liśćmi, którą możemy posadzić z przodu rabaty i uzyskamy efekt rozświetlenia. Świetnie też będą wyglądały kobierce z bylin okrywowych, którymi można zagospodarować teren pod drzewami już po usunięciu dolnych gałęzi. Myślę tu o bodziszkach korzeniastych (Geranium macrorrhizum 'Bevan's Variety'), kolorowych żurawkach z przodu rabaty, które w czasie kwitnienia ozdobią dodatkowo mgiełką kwiatów, a przez resztę sezonu kolorowymi liśćmi. 

bodziszek korzeniasty, fot. oazazieleni.pl
Warto też dodać coś dla letniego kwitnienia i tu sprawdzą się mniejsze odmiany hortensji bukietowych: np. 'Little Lime', 'Bobo' ewentualnie 'Limelight'.

kompaktowa hortensja bukietowa 'Bobo'


żurawka, fot. oazazieleni.pl

Rabatę możemy jeszcze urozmaicić iglakami znoszącymi cień w kompaktowych odmianach, np. cisami w odmianach 'Summergold', 'Repandens' albo chojną kanadyjską 'Jeddeloh'.

Gdy mamcie więcej miejsca, to w grę wchodzą również ostrokrzewy i laurowiśnie, które są piękne, ale często cierpią z powodu uszkodzeń mrozowych, a może znajdzie się jeszcze miejsce na eksperymenty z bardziej wrażliwymi rarytasami jak sośnica japońska.

Powodzenia w aranżowaniu nowych rabat.


wtorek, 20 marca 2018

Murarki w drodze do nowych domków

Zima wprawdzie wróciła i jeszcze przez jakiś czas będzie dawała się nam we znaki, ale postanowiłam już zrobić przegląd moich domków z murarkami, ponieważ część owadów planuję przenieść w nowe miejsca. Też na tym skorzystacie. ;-) Ale o tym na końcu. 



W moim pierwszym domku naliczyłam ponad 150 rurek i jeśli w każdej jest kilka owadów, to z pewnością muszę przygotować im więcej nowych kryjówek. Połowę rurek z kokonami przenoszę w nową lokalizację, będą one zasiedlały fioletowy mega domek, który mogliście obejrzeć na moich warsztatach w ramach Forum Promotorów Ogrodnictwa na tegorocznej Gardenii. Rurki wyjęte z domku ułożę w sąsiedztwie nowego mieszkanka i poczekam, aż pojawią się owady. 

fioletowy mega domek, fot. oazazieleni.pl

Mój ubiegłoroczny domek (na zdjęciu poniżej), który dostałam razem z murarkami jest już w całości zasiedlony. Pora więc przygotować go do kolejnej wiosny. Część zasiedlonych rurek zastąpiłam pustymi. Co 2-3 lata zaleca się jednak wymienić wszystkie rurki ze względu na pasożyty murarek, które mogą rozwijać się w środku. Część rurek też przez lata pleśnieje i butwieje, co nie wpływa korzystnie na populację owadów. 

domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl 

domek po wymianie części rurek, oazazieleni.pl

Jedna samica murarki ogrodowej w ciągu sezonu składa około 15-20 jaj, więc w zależności od długości rurek potrzebuje ona 2 długich albo 4 krótszych. Nasza populacja owadów ma więc szansę w krótkim czasie znacząco się powiększyć. 

Również na balkonie planuję dołożyć nowe domki. Umieszczę tam metalowe mieszkanka wypełnione trzciną i rdestem sachalińskim, który jest uciążliwym chwastem, jednak jego puste łodygi idealnie sprawdzają się w roli siedliska dla murarek. 


domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl

domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl

         KONKURS DO WYGRANIA MURARKI OGRODOWE

Teraz czas na wyzwanie dla Was. Jeśli chcecie również rozpocząć przygodę z murarkami i wprowadzić te niezwykle pożyteczne owady do swojego ogrodu albo na balkon - zapraszam do udziału. Warunek jest tylko jeden, musicie mieć domek. Możecie go wykonać samemu, kupić albo dostać. Nie chodzi mi tu o wyszukane konstrukcje, chociaż ich nie wykluczam, wystarczy nawet pęczek trzcin związanych sznurkiem. To już podstawowe schronienie dla murarek, a z czasem możecie je rozbudowywać. 

Konkurs znajdziecie na moim fanpejdżu:
https://www.facebook.com/pracownia.oazazieleni

Do wygrania murarki ogrodowe do założenia własnej hodowli. Murarki pochodzą z mojej prywatnej hodowli. Kokony z owadami znajdują się w rurkach. Nie wiem dokładnie, ile jest ich w środku, ale to tak trochę jak z jajkiem niespodzianką. Zakładam, że powinno być po 5-10 kokonów w każdej rurce.


Warunki udziału:
w komentarzu pod postem wkleić zdjęcie swojego domku/schronienia dla owadów/rabaty dla owadów zapylających
- polubić mój profil Facebook oazazieleni.pl
- polubić post konkursowy na profilu oazazieleni.pl

Mile widziane udostępnienie posta z konkursem.

Losowanie 3 nagród - po 4 rurki już w sobotę 24.03.2018 r. o godzinie 21.00. 
Wysyłkę planuję na poniedziałek, póki jest jeszcze chłodno i owady się nie budzą. Nie wykluczam większej liczby nagród w przypadku dużego zainteresowania, ciekawych domków oraz rabat dla owadów zapylających.

Macie więc trochę czasu na ścięcie trzcinek i zorganizowanie kryjówki dla owadów. W przypadku dużego zainteresowania i ciekawych domków nie wykluczam nagród dodatkowych. 

Więcej o hodowli murarek ogrodowych przeczytacie tutaj i tam. Zapraszam również na relację z warsztatów, gdzie razem z uczestnikami budowaliśmy domki dla murarek. 


czwartek, 1 marca 2018

Gardenia 2018 - pod znakiem ratowania pszczół

Na tegorocznych Targach Gardenia podobnie jak w ubiegłym roku byłam bardzo krótko, bo tylko chwilę w piątek i nieco dłużej sobotę. Nie zamieszczę więc pełnej relacji. Jednak w czasie tak krótkich odwiedzin zauważyłam pewien trend, może to z racji tematyki warsztatów, które miałam okazję poprowadzić, ale po kolei. 

Chyba każdy z nas gdzieś słyszał, że liczba owadów zapylających znacząco maleje w ostatnich latach, tylko czy ma to dla nas jakieś znaczenie? Na pewno cieszy fakt, że coraz więcej stowarzyszeń, firm, organizacji i grup związanych z szeroko rozumianą promocją przyrody czy ogrodnictwa zauważa problemy owadów zapylających. Organizowane są akcje promocyjne mające zwrócić uwagę, jak każdy z nas może pomóc zapylaczom. I nie inaczej było na Gardenii 2018.

Wśród wielu stoisk, które nie zmieniają się zasadniczo z roku na rok udało mi się jednak znaleźć motywy związane z owadami zapylającymi oraz różne domki dla owadów. Z racji pory roku nie było oczywiście wielu kwiatów i samych owadów, ale uwaga odwiedzających na samo zagadnienie została zwrócona, a to jest najważniejsze. 


Z pewnością uwagę odwiedzających halę z materiałem szkółkarskim przyciągnęło stoisko Szkółki Barcikowscy, gdzie w środku zimy mieliśmy możliwość przeniesienia się na kwitnącą łąkę. Niby to tylko wydrukowane kwiaty oraz sztuczne owady i ptaszki, które kręciły się nad zimozielonymi bylinami. Ale efekt końcowy przykuwał uwagę odwiedzających, a o to przecież na targach chodzi. Z pewnością promocja kwitnących rabat bylinowych, które są tak potrzebnymi stołówkami dla zapylaczy ruszyła. I prosty przekaz: każdy z nas może więc przyczynić do poprawy sytuacji owadów, poprzez sadzenie roślin kwitnących.

Szkółka Barcikowscy, fot. oazazieleni.pl

Szkółka Barcikowscy, fot. oazazieleni.pl

Zwycięzcy w konkursie "Inspiracje-Aranżacje" organizowanym przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Ogrodów również nawiązali do motywów domków dla murarek.

fragment nagrodzonej aranżacji, fot. oazazieleni.pl 

Na kilku stoiskach spotkałam jeszcze ciekawe dekoracje z pszczołami i kilka domków, może nie na jakimś wypasie, ale były.  

pszczoła - dekoracja do ogrodu, fot. oazazieleni.pl

domki dla owadów, fot. oazazieleni.pl

Większość mojej uwagi skierowana jednak była na Forum Promotorów Ogrodnictwa zorganizowanym przez ekipę Miejskiego Ogrodnika, gdzie miałam okazję czynnie włączyć się w ideę promowania i wspierania murarek ogrodowych. Samo wydarzenie przyciągnęło wielu odwiedzających, a organizowane warsztaty zrobiły furorę. 

Forum Promotorów Ogrodnictwa - baner, fot. oazazieleni.pl

Odwiedzający mieli do wyboru kilkanaście ciekawych warsztatów oraz prelekcji. Tu wymienię warsztaty: Joanny Gałązki (offgrodniczka.blogspot.com) o kwiatach jadalnych, miejską uprawę pomidorów Ani Polaszczyk (brzezinamoja.blogspot.com) i Agnieszki Panhirsz (wolniej.blogspot.com), wykonanie obrazów z sukulentów z Ogrodnikiem Tomkiem. Ten ostatni temat jest mi bardzo bliski, ponieważ kilka lat temu zrobiłam swój własny obraz z sukulentów. Myślę, że takie warsztaty mają przyszłość na imprezach typu Gardenia. Jest spora grupa osób, która poza oglądaniem stoisk chce w czymś uczestniczyć, coś samemu wykonać. A przy okazji mamy czas do promowania ogrodnictwa, miejskiego ogrodnictwa i tematów proekologicznych.   

Dużą uwagę przyciągnęła prelekcja Katarzyny Bellingham dotycząca ekologicznej uprawy ogrodu i bioróżnorodności oraz ich wpływu na nasze życie. Warto iść w stronę natury i nawet w zatłoczonych miastach zrobić coś dla przyrody, natury i nas wszystkich.



I wreszcie coś, co samemu trudno ocenić, czyli moje warsztaty: "Zaopiekuj się pszczołą - budowanie domków dla murarek". Samym murarkom poświęciłam już kilka wcześniejszych wpisów: zapraszam. Wracając do tematu. Bardzo ucieszyło mnie zainteresowanie samym wydarzeniem, jak i tematyką zapylaczy. Każdy, kto robił kiedyś warsztaty wie, ile czasu trzeba poświęcić na wymyślenie i przygotowanie czegoś ciekawego, ale myślę, że się udało. Długo zastanawiałam się z czego można wykonać takie domki, żeby każdy mógł szybko zrobić własny. Wybrałam domek w białej rurze PCV, ponieważ jest rozwojowy, a przez łączenie pojedynczych modułów możemy dalej budować prawdziwe hotele. 

I właśnie mój pokazowy domek dla owadów, do którego już wiosną wprowadzą się murarki jest oparty na białych celach z plastikowych rur. Może sam materiał nie należy do ekologicznych, ale jest trwały i będzie wykorzystywany przez wiele lat. Wnętrza wypełniłam trzciną i pędami rdestu sachalińskiego. Ten uciążliwy chwast świetnie się do tego nadaję, ponieważ ma puste łodygi. Cały domek oczywiście w modnym fioletowym kolorze

domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl

Na warsztatach uczestnicy dostali białe rurki, które mieli wypełnić trzciną i rdestem. Bardzo ważne jest ścisłe wypełnianie rurek, żeby materiał później nie wypadał. Jeśli coś będzie luźne, to można zawsze dopchnąć jeszcze jedną trzcinę albo chociaż patyczek. Przed zakończeniem w rurce umieszczaliśmy sznurek, można go przeciągnąć przez jedną z trzcin. Na koniec pozostaje przycięcie i wyrównanie trzcin. Tak powstałe domki dla murarek zamocujemy w ogrodzie na drzewie albo rabacie kwiatowej. Z powodzeniem domki można trzymać również na balkonach. Więcej o budowie i pomysłach na domki w kolejnych wpisach.

Na zakończenie warsztatów uczestnicy otrzymali ode mnie również pakiet startowy w postaci kokonów z murarkami, z których wiosną wylecą owady i zasiedlą nowe domki. 

Bardzo dziękuję za udział i mam nadzieję, że udało mi się "zarazić" kolejne osoby pasją do murarek ogrodowych. Zapraszam na kolejne wydarzenia, o których przeczytacie na blogu. 

warsztaty - budowanie domków dla owadów, fot. oazazieleni.pl 

warsztaty - domek dla murarek, fot. Iwona Roguska
domki dla murarek wykonane na warsztatach, fot. oazazieleni.pl 


budujemy domki dla owadów, fot. Iwona Roguska

środa, 14 lutego 2018

Warsztaty na Gardenii - domki dla owadów zapylających z Oazą Zieleni

Jeśli chcecie mieć własne pszczoły, a dokładniej murarki ogrodowe w ogrodzie albo na balkonie - zapraszam na wspólne warsztaty na Targach Ogrodniczych Gardenia organizowane w ramach Forum Promotorów Ogrodnictwa.

ZAOPIEKUJ SIĘ PSZCZOŁĄ

Liczba owadów zapylających znacząco maleje w ostatnich latach między innymi poprzez stosowanie pestycydów, zanieczyszczenie środowiska i zmniejszenie bioróżnorodności wynikające ze stosowania monokultur w uprawach. Owady mają coraz mniej naturalnych kryjówek i pożywienia w postaci pyłku i nektaru. Możemy przyczynić się do ich powrotu. Nic prostszego. Zaprośmy te pożyteczne owady do ogrodu i na balkony. 

murarki ogrodowe, fot. oazazieleni.pl

Na warsztatach będziecie mogli wykonać własny dom dla owadów zapylających, dokładnie dla murarek ogrodowych. Dzięki temu zaprosicie owady do swojego ogrodu, czy nawet na balkony. Do gotowych domków dostaniecie kokony, z których wiosną wyklują się wasze własne murarki. Będziecie mogli obserwować ich zachowanie i cały cykl życiowy. Dodam jeszcze, że murarki są "bezpiecznymi" pszczołami - nie są agresywne, nie bronią swojego gniazda i w żaden sposób nie zagrażają ludziom. Zapraszam do wspólnej zabawy.


BEZPŁATNE WARSZTATY i PRELEKCJE - GDZIE I KIEDY

Targi Ogrodnicze Gardenia - 24.02.2018 r. 
WARSZTATY - pawilon nr 6 - kosmiczny namiot nr 1 - godzina 13.00-13.45

PRELEKCJA - "Twój przyjaciel pszczoła - po co nam owady zapylające?" 
- pawilon nr 10 - godzina 12.00-12.45

Warsztaty i prelekcje odbywają się w ramach: Kreatywnego garden party na Gardenii - przywitaj wiosnę z #FPO organizowanego w ramach Forum Promotorów Ogrodnictwa sobotę od 10.00-15.00. Oprócz budowania domków dla pszczół możecie z innymi autorami blogów i vlogów ogrodniczych urządzić parapet z ziołami, zgłębić tajniki miejskiej uprawy pomidorów oraz wpływu roślin na nasze samopoczucie, wykonać obraz z sukulentów oraz spróbować storczyków - program znajdziecie na wydarzeniu na Facebooku



Forum Promotorów Ogrodnictwa to kontynuacja wcześniejszych Spotkań Blogerów Ogrodniczych, które odbywały się cyklicznie dwa razy w roku na Targach Ogrodniczych Gardenia i Targach Zieleń to Życie. 

Organizacją wydarzenia ty razem zajęła się ekipa Miejskiego Ogrodnika


ZAPISY - ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA

Poproszę o mail na adres: biuro@oazazieleni.pl

Warsztaty są bezpłatne. Biletu potrzebujecie jedynie do wejścia na Targi Gardenia. Do kupienia w kasach Międzynarodowych Targów Poznańskich albo przez internet na stronie MTP.


niedziela, 28 stycznia 2018

Monstera kontra zamiokulkas, czyli modne zielone wnętrza

W ostatnich miesiącach obserwuję narastającą fascynację monsterą. To już nie tylko grafiki czy zdjęcia liści w gustownych ramkach, ani poduszki i obicia mebli z motywami roślin, ale coraz częściej żywe rośliny w naszych mieszkaniach, biurach, gabinetach i poczekalniach. Monstera stała się absolutnym must have we wnętrzach.



A przecież przez ostatnie dziesięć lat królował tam on - niezniszczalny zamiokulkas. Dodam, że to moja jedyna roślina, która radzi sobie w głębi mieszkania przy niedoborze światła. A testowałam już wiele gatunków. Czyżby zamio doczekał się poważnego konkurenta? Czy to tylko chwilowa fascynacja.

Do palmy pierwszeństwa w kategorii najmodniejszych roślin w mieszkaniach pretendują z pewnością również storczyki. Wyglądają one niemal z każdego okna i z pewnością na dobre zagościły na parapetach. Jak już wcześniej wspominałam, w czasie moich studiów, storczyki były rzadko spotykanymi rarytasami, a my w akademiku mieliśmy sporą ich kolekcję. Teraz jednak przez rozmnażanie in vitro storczyki są tanie, powszechnie dostępne i stały się niemal obowiązkowym elementem wyposażenia wnętrz. Jednak zamiokulkas nie musi się obawiać ich konkurencji, ponieważ storczyki zajmują inne miejsca w mieszkaniu. Z całą pewnością mogę je nazwać królowymi parapetów, a zamiokulkas to król salonów, ale monstera już depcze mu po piętach. 

storczyk (Phalaenopsis), fot. oazazieleni.pl

ZAMIOKULKAS

Zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamofolia) jest przykładem rośliny, która zrobiła zawrotną karierę. Bylina ta pojawiła się na giełdach kwiatowych dopiero 10-15 lat temu. A od tego czasu zdążyli ją poznać chyba wszyscy z nas. Pochodzi z Afryki ze strefy podzwrotnikowej, gdzie rośnie na suchych stanowiskach. Rośliny te wyróżniają się błyszczącymi, ciemnozielonymi  liśćmi oraz małymi wymaganiami wodnymi, a co najważniejsze we wnętrzach tolerancją nie niedobory światła. Dzięki czemu zamiokulkasy możemy ustawiać nawet w głębi pomieszczeń. Wprawdzie wyciągają się wtedy do źródła światła, ale wystarczy je tylko co jakiś czas odwracać i szybko odzyskają pierwotny pokrój. Zamiokulkas jest bardzo popularny w mieszkaniach, ale także w biurach, lokalach użytkowych i restauracjach. Najlepiej wygląda sadzony w wysokich pojemnikach, gdzie mamy możliwość zachowania właściwej proporcji między rośliną a doniczką. Rośliny te są również bardzo rzadko atakowane przez szkodniki, a na choroby grzybowe zapadają tylko, gdy ich mięsiste bulwy będą zalewane. Czyli w uprawie przestrzegamy podstawowej zasady – nie zalewamy roślin. 

zamiokulkas, fot. oazazieleni.pl
zamiokulkas, fot. oazazieleni.pl


MONSTERA 

Monstera dziurawa (Monstera deliciosa) jest obecna w uprawie domowej już od dziesięcioleci, przez ostatnie lata była jednak trochę zapomniana, a teraz przeżywa swój renesans. Pochodzi z lasów tropikalnych Ameryki Południowej, gdzie jest silnie rosnącym pnączem, które położy się po ziemi i wspina po napotkanych drzewach. Najbardziej ozdobną częścią roślin są duże, owalne i ciemnozielone liście z charakterystycznymi dziurkami i powcinaniami. Dziurki pojawiają się jednak dopiero na starszych roślinach. Najmłodsze egzemplarze mają dużo mniejsze i całe liście. Monstery wytwarzają również długie korzenie powietrzne, których podobnie jak u storczyków nie usuwamy. W uprawie rośliny te wymagają silnych podpór. Przeważnie sadzimy je przy bambusowych tyczkach albo palikach oplecionych włóknem kokosowym. W uprawie monstery mają jednak nieco większe wymagania niż zamiokulkasy. Wymagają miejsca półcienistego, ale dosyć jasnego. Nie stawiajmy ich jednak w pełnym słońcu, ponieważ latem liście będą ulegały poparzeniu, natomiast ustawione w głębi mieszkania, w miejscu mocno zacienionym będą słabiej rosły, a ich liście nie wytworzą tylu pięknych dziurek. Częściej również powinniśmy podlewać rośliny, latem co tydzień, zimą co dwa tygodnie. Wiosną i latem co 2-3 tygodnie rośliny nawozimy nawozami dla roślin zielonych. Temperatura w pomieszczeniach z monsterą powinna wynosić około 20 stopni C.  

monstera dziurawa, fot. oazazieleni.pl
sztuczny liść monstery, fot. oazazieleni.pl

Ostatnio w popularnym sklepie wnętrzarskim znalazłam całkiem ładne sztuczne liście monstery. Skuszę się jednak na żywą roślinę. 

monstera dziurawa, fot. oazazieleni.pl 


Myślę, że monstery mają szansę na dłużej zagościć w naszych mieszkaniach i biurach, pod warunkiem, że poświęcimy im trochę uwagi dla zachowania pięknych i zielonych liści. W ciemniejszych zakamarkach wnętrz, królem niezmiennie pozostanie jednak niezniszczalny zamiokulkas. 

sobota, 6 stycznia 2018

Projekt ogrodu - modna fioletowa rabata

Często pytacie jakie rośliny zestawiać ze sobą, aby osiągnąć ciekawy efekt końcowy. W tym roku wychodząc więc naprzeciw Waszym oczekiwaniom, postanowiłam wprowadzić więcej wpisów dotyczących projektowania ogrodów. Na moim blogu częściej będą pojawiały się projekty rabat i fragmentów ogrodów oraz inspiracje z zestawieniami ciekawych roślin. 

Jako pierwszy przedstawię projekt modnej, fioletowej rabaty. Jeśli chcecie zaszaleć zgodnie ze światowymi trendami i wprowadzić więcej fioletu w Waszych ogrodach, to wystarczy przeznaczyć kilka metrów kwadratowych ogrodu na pięknie kwitnącą rabatę. Przypomnę tylko, że Ultra Violet ogłoszony został kolorem roku 2018 przez Pantone, czyli światowego lidera w dziedzinie barw. Niewątpliwą zaletą kwitnących krzewów i bylin jest również wabienie motyli i owadów pożytecznych do naszych ogrodów. Dbanie o owady zapylające jest naszym obowiązkiem, a dzięki sadzeniu roślin kwitnących przyczyniamy się do zwiększania bioróżnorodności. Kończąc wątek fioletowych roślin, to nie wykonujemy fioletowej rabaty tylko na ten rok. Zestawienie  fioletowo, różowo i biało kwitnących roślin jest uniwersalnym przepisem na rabatę w ciekawej tonacji kolorystycznej. 

MODNA FIOLETOWA RABATA




W projekcie fioletowo kwitnące byliny są uzupełnieniem bylin i krzewów o różowych kwiatach. Zestawieniom kolorystycznym towarzyszą trawy ozdobne w neutralnym zielonym kolorze: rozplenice japońskie w odmianach 'Hameln' - wyższa i 'Little Bunny' - niska posadzona z przodu rabaty oraz biało kwitnące jaśminowce wonne i jeżówki purpurowe w odmianie 'White Swan' o biało-kremowych kwiatach. Fioletowe akcenty na rabacie stanowią szałwie omszone 'Blaukonigin', które rosną w sąsiedztwie bezpośrednio kwitnącej po nich lawendy wąskolistnej. Wiosenne kwitnienie zapewni fioletowo-różowy floks szydlasty. Po nim podziwiać będziemy kwitnące również na fioletowo kocimiętki oraz kuliste kwiatostany czosnków ozdobnych i stożkowate kwiatostany naparstnic purpurowych. Biały kontrast kolorystyczny zapewnią białe, dzwonkowate kwiaty juki karolińskiej oraz jaśminowców wonnych. Latem podziwiać będziemy różowo kwitnącą budleję Dawida 'Pink Delight', purpurową jeżówkę oraz hortensję bukietową 'Limelight', której kwiaty w miarę przekwitania zmienią zabarwienie z kremowego na ciemno różowy. Ciekawym akcentem rozświetlającym rabatę będą trawy o kremowo-zielonych liściach: wysoki miskant chiński 'Zebrinus' oraz niska zimozielona turzyca Morrowa 'Ice Dance'. Między jeżówkami możecie jeszcze posadzić rośliny cebulowe, które zakwitną wczesną wiosną i przyozdobią ogród mnóstwem pięknych kwiatów. 

Powyższy projekt jest inspiracją, koncepcją zagospodarowania rabaty, a nie projektem wykonawczym z ilościami roślin. Przedstawiam w nim możliwości łączenia roślin. Można go oczywiście modyfikować na wiele sposobów uzupełniając o swoje ulubione rośliny. Powodzenia w tworzeniu własnych rabat. 

wtorek, 2 stycznia 2018

Kolor roku 2018 - Ultra Violet

https://www.pantone.com
W ubiegłym roku Instytut Pantone kolorem roku ogłosił Greenery, czyli soczystą zieleń. Zielone akcenty przeplatały się w modzie, wystroju wnętrz i sztuce. W tym roku przyszła pora na coś odważniejszego, czyli Ultra Violet. 

Przenosząc światowe trendy do zielonej branży, możemy spodziewać się wzrostu zainteresowania fioletowo kwitnącymi roślinami. Na naszych rabatach w tym roku będą królowały fioletowe mgiełki. Nie oznacza to oczywiście, że pozostałe rośliny powinniśmy usunąć. Wręcz przeciwnie. To okazja do zaaranżowania nowej rabaty z fioletowymi akcentami. 





Fioletowe propozycje do ogrodu

Szałwia omszona
Jedną z moich ulubionych fioletowo kwitnących roślin jest właśnie szałwia omszona (Salvia nemorosa). Najlepiej prezentuje się posadzona w grupach na obrzeżach trawników, przy trasach, czy w ogrodach żwirowych. Może stanowić niskie jednorodne tło dla wyższych nasadzeń. Rośliny kwitną w czerwcu, a po przycięciu ponownie zakwitają w sierpniu. Sadzimy je koniecznie w miejscu słonecznym. Poszczególne odmiany szałwii różną się barwą kwiatów i wysokością. Piękne fioletowe kwiaty mają odmiany: 'Blaukonigin' dorastająca do 30-40 cm oraz 'Ostfriesland', która jest nieco wyższa, bo osiąga wysokość 50 cm. 


szałwia omszona, fot. oazazieleni.pl 

Lawenda wąskolistna
Lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia) jest chyba pierwszą rośliną, która kojarzy mi się z fioletowym kwitnieniem. Wygląda ona fantastycznie posadzona zarówno w dużych grupach oraz jako roślina soliterowa w donicach. Świetnie sprawdza się również w ogrodach żwirowych, śródziemnomorskich, a także jako roślina na obwódkach rabat. Lawenda kwitnie od początku lipca do sierpnia, a jej początek kwitnienia pokrywa się z końcówką kwitnienia szałwii omszonej. Przez zestawienie ze sobą tych roślin uzyskamy przedłużone, fioletowe kwitnienie. Odpowiednio przycięta powtórnie zakwitnie we wrześniu. Dorasta do około 50 cm wysokości. Lawenda wymaga również słonecznego stanowiska. 


lawenda wąskolistna, fot. oazazieleni.pl 

Astry
Również wśród astrów królujących w naszych ogrodach we wrześniu i październiku, kiedy inne kwiaty już przekwitły, znajdziemy fioletowe kwiaty. W zależności od odmiany byliny te różnią się również wysokością. Odmiany wysokie stanowią akcenty na wielogatunkowych rabatach, a te niższe możemy sadzić jako obwódki. Dzięki swojemu późnemu kwitnieniu astry są bardzo cennymi roślinami miododajnymi. 

astry, fot. oazazieleni.pl


Aster krzaczasty 'Augenweide' (Aster dumosus 'Augenweide') - dorasta zaledwie do 30 cm wysokości i wyróżnia się fioletowymi kwiatami z żółtym środkiem. Odpowiedni do sadzenia na obwódkach rabat, w donicach oraz jako niskie rośliny na rabatach wielogatunkowych. 

Aster krzaczasty 'Blaue Lagune' (Aster dumosus 'Blaue Lagune') - to nieco wyższa odmiana, która dorasta do 50 cm wysokości, również o pięknych fioletowych kwiatach. Sprawdzi się na wielogatunkowych rabatach oraz sadzona w dużych grupach jako byliny kwitnące późną jesienią.


Sasanka zwyczajna
Wiosennym, fioletowym akcentem w naszych ogrodach jest sasanka zwyczajna (Pulsatilla vulgaris). Kwitnie w kwietniu i maju. Najpiękniej wygląda posadzona w ogrodach skalnych. 


sasanka zwyczajna, fot. oazazieleni.pl 

Żagwin ogrodowy
Kolejną byliną charakterystyczną dla wiosny i ogrodów skalnych jest żagwin ogrodowy (Aubrieta x cultorum). Właśnie wiosną obok smagliczki skalnej i gęsiówki kaukaskiej tworzy charakterystyczne fioletowo-żółto-białe wiosenne trio


żagwin ogrodowy, fot. oazazieleni.pl 

Rozwar wielkokwiatowy
Na fioletowej rabacie programem obowiązkowym są dzwonki. Pięknym kolorystycznym akcentem jest zatem rozwar wielkokwiatowy (Platycodon grandiflorus) z rodziny dzwonkowatych, którego duże, fioletowe kwiaty zdobią w czasie letnich miesięcy. 


rozwar wielkokwiatowy, fot. oazazieleni.pl 

Czosnki ozdobne
Bardzo oryginalnym fioletowym akcentem będzie czosnek ozdobny (Allium). Te cebulowe rośliny najlepiej prezentują się posadzone w grupach na zielonym tle roślin iglastych, czy wysokich krzewów liściastych. Świetnie wyglądają również na wielogatunkowych rabatach. Oryginalne kuliste kwiaty zdobią nasze ogrody w maju i czerwcu. 


czosnek ozdobny, fot. oazazieleni.pl 

Na fioletowo kwitną jednak nie tylko byliny. Również wiele krzewów wpasowuje się w tegoroczne trendy kolorystyczne. Fioletowe kwiaty spotkamy u wielu odmian różaneczników i azalii. Na fioletowo kwitnie również budleja Dawida. 


kwitnący różanecznik, fot. oazazieleni.pl 
budleja Dawida, fot. oazazieleni.pl

Zachęcam Was do eksperymentowania z fioletem w ogrodzie, który jest wprawdzie silnym akcentem kolorystycznym, ale odpowiednio zaaranżowany będzie stanowił oryginalną dekorację. 

I jeszcze dla przypomnienia ubiegłoroczne spokojne i kojące Greenery. 
kolor roku 2017 - Greenery