wtorek, 31 marca 2020

Ogród krok po kroku - żywopłoty i ogrodzenia

W swoim ogrodzie chcemy czuć się bezpiecznie i swobodnie. Przez to bardzo ważne jest właściwe rozplanowanie stref relaksu i zaprojektowanie roślinności, która osłoni nas przed niechcianymi spojrzeniami oraz niepożądanymi widokami.

Jednym z ważniejszych miejsc, jest taras i warto zadbać o to, aby przebywanie na nim było komfortowe. W tym celu możemy wprowadzić wyższą roślinność wzdłuż ogrodzeń na wysokości tarasu. Jeśli nie chcemy, aby taras był widoczny z okien sąsiednich budynków, to możemy w pewnej odległości od niego utworzyć grupę z zielenią wyższą złożoną z drzew, krzewów czy traw ozdobnych. Świetnie w tej roli sprawdzą się również drzewa i krzewy soliterowe w formie wielopniowej albo parasolowatej, np. klon ginnala, świdośliwa Lamarcka, brzoza pożyteczna, wiśnia różowa, a także klony palmowe, klony japońskie, bambusy. Takie wyspy zieleni urozmaicą również nasz ogród, a za nimi możemy uzyskać dodatkowe wnętrza ogrodowe. 

Inną kwestią są niechciane widoki, które chcemy przesłonić np. kompostownik sąsiada, warsztaty na sąsiednich działkach, czy widok na ulicę, co jest szczególnie ważne na działkach narożnych. Otoczenie się z każdej strony wysokim murem nie jest jednak najlepszym pomysłem, ponieważ może negatywnie wpłynąć na sąsiednią przestrzeń i będzie sporym wydatkiem. Często również miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego wprowadzają ograniczenia dotyczące wysokości ogrodzeń oraz stopnia ich przezroczystości. Co więc zrobić? Możemy na przykład od strony ulicy wprowadzić ażurowe ogrodzenia - drewniane albo metalowe, w których przęsła montujemy pod kątem jak żaluzje - będą ażurowe, ale spełnią swoją podstawową funkcję - zasłonią naszą posesję. Wzdłuż ogrodzeń z siatki albo paneli metalowych sprawdzą się rozmaite żywopłoty. Możemy posadzić wysokie krzewy, drzewa, a także trawy ozdobne, jeśli wystarczy nam bardziej ażurowa przesłona. 

Jednym z gatunków, który wspaniale nadaje się na żywopłoty jest grab pospolity. Można z niego uzyskać żywopłoty formowane przy gęstym sadzeniu sadzonek, np. co 30-40 cm, a także naturalistyczne przy sadzeniu większych już drzewek, np. odmian kolumnowych 'Fastigiata', 'Columnaris', 'Lucas' co 1 m. Dodatkową zaletą graba jest utrzymywanie liści również jesienią i przez część zimy. Odmiana 'Lukas' utrzymuje liście nawet przez całą zimę, oczywiście trzeba pamiętać, że będą one brązowe. Podobny efekt uzyskamy po posadzeniu żywopłotu bukowego. Buk na pewno dłużej utrzymuje liście, bo aż do wiosny, jednak jest bardziej wrażliwy od graba na suszę i częściej porażają go szkodniki (mszyce, przędziorki). Przy sadzeniu buków możemy dodatkowo uzyskać efekt kolorystyczny, sadząc odmiany 'Dawyck Gold' - żółto-zielona, 'Dawyck Purple' - bordowa. 


żywopłot grabowy jako fragment ogrodzenia i przesłona śmietników, fot. oazazieleni.pl
żywopłot grabowy na działce narożnej, fot. oazazieleni.pl

graby w odm. kolumnowej, fot. oazazieleni.pl

Cis pośredni jest doskonałym gatunkiem na niskie i średnie żywopłoty. Najczęściej sadzimy odmiany 'Hicksii' i 'Hillii'. Pierwsza z nich rośnie szybciej, żywopłoty są szersze, ale wytwarza czerwone owoce, co ze względu na trujące właściwości całej rośliny może być problemem, gdy w domu są małe dzieci. Odmiana 'Hillii' tworzy bardzo zwarte żywopłoty i nie wytwarza owoców, ponieważ to odmiana męska. Cisy rosną dość wolno, więc aby osiągnąć żywopłot 2 metrowy, trzeba poczekać często nawet 5-10 lat. 


żywopłot z cisa pośredniego, fot. oazazieleni.pl
Kolejną alternatywą dla powszechnie występujących tujek jest żywopłot z chojny kanadyjskiej. Chojna rośnie dosyć szybko i tworzy jasnozielony żywopłot o lekkim, ażurowym pokroju. 




Żywopłot ze świdośliwy Lamarcka poza ciekawym, ażurowym wyglądem będzie również źródłem pysznych owoców. Podobny efekt uzyskamy sadząc żywopłot z derenia jadalnego

żywopłot ze świdośliwy Lamarcka, fot. oazazieleni.pl  

Nieco egzotyczny wygląd w naszym ogrodzie uzyskamy, sadząc żywopłoty bambusowe. Od efektu, który chcemy osiągnąć zależy wybór roślin z odpowiedniej grupy. Bambusy drzewiaste z rodzaju Phyllostachys dorastają w naszym klimacie do 4-6 metrów wysokości i wytwarzają grube, niezwykle dekoracyjne pędy o średnicy 3, a nawet 5 cm. Od dołu jednak mają tendencję do ogołacania się. Możemy je posadzić wzdłuż ogrodzenia, ale zostawiając im minimum 1-1,5 m szerokości. Od strony sąsiedniej działki możemy zamocować matę bambusową, przez co nasz żywopłot będzie mniej przezroczysty. Przy bambusach drzewiastych musimy jednak pamiętać o zamontowaniu bariery korzeniowej, ponieważ bardzo mocno rozrastają się. Moje bambusy drzewiaste rosną już w zbyt wielkim ścisku, a sadziłam je wzdłuż ogrodzenia na przestrzeni o szerokości 1 m. W tym roku planuję przesadzić je na środek ogrodu, tworząc z nich zieloną wyspę o szerokości ok. 4 m. 

Alternatywą dla bambusów drzewiastych są bambusy kępowe. Dorastają one do 2-3 m wysokości i nie potrzebują barier korzeniowych. Szeroki, przewisający żywopłot uzyskamy z Fargesia murielae, Fargesia rufa, natomiast wąski z Fargesia nitida 'Viking', 'Volcano'. Te ostatnie odmiany mogą rosnąć w miejscu słonecznym i nie będą tak mocno zwijały liści w czasie upałów. Bambusy kępowe są bardzo gęste od dołu i po rozrośnięciu tworzą szczelne przesłony. 


żywopłot z bambusów drzewiastych, fot. oazazieleni.pl 



środa, 26 lutego 2020

Nowe domki dla murarek ogrodowych


Temat owadów zapylających jest bardzo na czasie. Coraz więcej osób wspomaga te owady sadząc rośliny miododajne w swoich ogrodach i wywieszając dla nich domki. Liczne samorządy zlecają zakładanie łąk kwietnych i inwestują w sadzenie bylin oraz drzew, krzewów miododajnych na terenie miast. 

Popularyzacją murarek ogrodowych zajęłam się już kilka lat temu. Przeważnie wiosną organizuję warsztaty dla szkół i przedszkoli, w 2018 prowadziłam też warsztaty na Gardenii, ponieważ tylko dzięki edukacji uda się obalić nieprawdziwe mity dotyczące murarek i zachęcić więcej osób do pomocy tym niezwykle pożytecznym zapylającym owadom, a nawet do rozpoczęcia własnej hodowli w ogrodzie czy na balkonie. 

Przypomnę tylko, że murarka ruda, zwana murarką ogrodową jest pszczołą żyjącą samotnie, która bardzo skutecznie i szybko zapyla kwiaty. Murarka uważana jest nawet za lepszego zapylacza niż pszczoły miodne, ponieważ zapyla również uprawy pod osłonami oraz odwiedzając nawet kwiaty produkujące małe ilości nektaru. Murarki są bardzo szybkie, sprawdziłam to, bo trudno uchwycić je na zdjęciu.

Co jeszcze odróżnia murarkę od pszczoły?
- murarki nie tworzą grup rodzinnych, przez co nie bronią gniazd;
- nie są agresywne, a ich żądła nie mają zadziorów;
- murarki nie wytwarzają miodu.

Więcej o hodowli murarek przeczytacie w moich wcześniejszych postach. 

Murarki mieszkają w moim ogrodzie i na balkonie już od trzech lat. Przyznam szczerze, że jest to świetny pomysł na posiadanie zwierzątka domowego. Owady te nie wymagają codziennego karmienia, wystarczy posadzić rośliny miododajne. Jedynym zabiegiem pielęgnacyjnym jest wymiana rurek na nowe, którą wykonujemy co kilka lat, aby nie zadomowiły się pasożyty. Domki dla owadów dodatkowo stanowią ciekawą dekorację balkonu. Przyznam szczerze, że owady te nie stanowią zagrożenia nawet dla dzieci. Pszczoły są zainteresowane tylko zbieraniem gliny i piasku do zamurowania komór lęgowych w rurkach. Lecą do kwiatów albo po piasek i od razu wracają do swoich domków. Czasem obserwuję je, jak szybciutko lecą z dołu prosto na trzecie piętro. 

murarki na balkonie, fot. oazazieleni.pl

Murarki są bardzo spokojne i stanowią wdzięczny obiekt do obserwacji przez całą wiosnę. Można je nawet zabierać na ręce, co jest niesamowitą uciechą dla dzieci i na pewno nie użądlą. 


murarki ogrodowe - samica (na dole) i samiec, fot. oazazieleni.pl 
murarka ogrodowa - samica, fot. oazazieleni.pl 
murarki ogrodowe - samce, fot. oazazieleni.pl 

murarki ogrodowe - samce, fot. oazazieleni.pl 

wtorek, 28 stycznia 2020

Ogród krok po kroku


Na ten rok zaplanowałam cykl z podpowiedziami, jak najlepiej zaplanować i wykonać własny ogród.

Trendy panujące w przydomowych ogrodach co jakiś czas oczywiście się zmieniają. Tuje oraz miniaturowe iglaki były kiedyś zwieńczeniem budowy własnego, wymarzonego domu. Teraz pojawił się trend ogrodów minimalistycznych, które mają współgrać z nowoczesną architekturą, gdzie w miejscu części miniaturowych iglaków pojawiają się strzyżone kule (przeważnie bukszpanowe), a uzupełnieniem są trawy ozdobne obsypane kamiennym kruszywem. Z założenia ogród ma być ładny i łatwy do utrzymania, stąd myślę ten minimalizm. Ja jednak zawsze staram się trochę nabałaganić w projekcie, jak kiedyś stwierdził jeden z moich klientów, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Do takich minimalistycznych ogrodów proponuję jakieś urozmaicenie i próbuję przemycić drzewa liściaste, kwitnące krzewy i rabaty bylinowe, czyli miejsca, które poza funkcją dekoracyjną będą również przyjazne dla środowiska i licznych ogrodowych gości: ptaków, jeży i owadów pożytecznych.

Pierwszym etapem w procesie powstawania ogrodu jest projekt, a przynajmniej jakiś plan, czy koncepcja. Jako projektant zieleni oczywiście powinnam na początku wspomnieć, że taki projekt najlepiej zlecić profesjonaliście, który pozwoli uniknąć nam wielu wpadek i prawidłowo zaprojektuje naszą zieloną przestrzeń. Znam jednak wiele osób, które samodzielnie zaplanowały własne ogrody i to ze świetnym efektem. Trzeba przede wszystkim mierzyć siły na zamiary. Jeśli znacie rośliny i macie czas oraz smykałkę do projektowania i ciekawego zestawiania ze sobą roślin, to nic nie stoi na przeszkodzie do wymarzonego ogrodu. Podobnie rzecz ma się z projektowaniem wnętrz. 
Mój cykl będzie więc zaadresowany głównie dla osób podejmujących wyzwanie zaprojektowania i wykonania własnego ogrodu. 

Projekt ogrodu - wstępne założenia
Jeśli budujecie dom, to już na etapie projektu budowlanego warto przewidzieć kilka rozwiązań ważnych dla przyszłego ogrodu. Jeśli kupiliście gotowy dom, to pozostaje nam jak najlepsze wpasowanie się w zastane rozwiązania.

Przyłącza 
Najlepiej jeśli przyłącza można wprowadzić z ulicy w linii prostej do domu, ale jeśli w otrzymanych warunkach miejsce przyłączenia do sieci nie znajduje się na wysokości naszej kotłowni, czy pomieszczenia gospodarczego, to fragment przyłącza musimy poprowadzić przez własną działkę. Tu warto zostawić wzdłuż granicy działki pas o szerokości około 2 m, który będzie wolny od sieci uzbrojenia podziemnego, tam będziemy mogli w przyszłości posadzić drzewa.