piątek, 20 stycznia 2017

Wyniki konkursu „Minieuroland inspiruje naturą”


Znamy już wyniki I etapu konkursu na zielnik pn. "Minieuroland inspiruje naturą", który wystartował z dniem 1 października 2016 roku. Było mi bardzo miło objąć go obok wielu innych firm i podmiotów patronatem medialnym. Już czekam na kolejne edycje.
Uczniowie szkół podstawowych z różnych części Polski przez dwa miesiące tworzyli artystyczne prace, w których prezentowali drzewa i krzewy ze swoich miejscowości: parków, lasów, miejskich skwerów oraz przydomowych i szkolnych ogródków. Tworzenie zielników było dla nich nie tylko świetną zabawą, ale także ważnym źródłem wiedzy o tym co je otacza.
Dzieci tworzyły swoje prace w trzech kategoriach konkursowych. W kategorii indywidualnej wzięło udział blisko 3000 uczniów, w kategorii klasowej uczestniczyło ponad 500 klas, natomiast do kategorii szkolnej zgłosiło się przeszło 50 szkół.
W Komisji Konkursowej znalazły się znane osobistości ze świata mediów, stanowiące autorytet w branży ogrodniczej. Przewodniczącym był Witold Czuksanow - autor książek o tematyce ogrodniczej, organizator ogólnopolskiej imprezy "Polska w kwiatach" i współtwórca programu „Rok w Ogrodzie” emitowanego w TVP1. O wysoki poziom merytoryczny ocenianych prac zadbały również Katarzyna Kusiak - architekt krajobrazu, autorka i prowadząca program „Twój kawałek ogrodu” na antenie Domo+ oraz Elżbieta Smolińska - architekt krajobrazu, autorka i prowadząca program „Ogród bez tajemnic” w Telewizji TVR.

Konkurs "Minieuroland inspiruje naturą" - obrady komisji konkursowej

Każdy zielnik był dokładnie analizowany i oceniany za zgodność z obszarem tematycznym, poprawność oznaczenia roślin, estetykę wykonania oraz pomysłowość autora lub autorów. Komisja mogła przyznać dodatkowe punkty za elementy nieokreślone Regulaminem, tj. złożoność pracy, zaangażowanie uczniów, nieobowiązkowe opisy albo nieszablonowe ujęcie tematu.

Konkurs "Minieuroland inspiruje naturą" - prezentacja wybranych prac

Ocena prac nie była łatwa, ponieważ każdą wyróżniało coś innego. Jedni kładli nacisk na estetykę, drudzy prezentowali swoje zdolności artystyczne, inni skupiali się na zawartości merytorycznej, a byli też tacy, którzy udowadniali, że piękny zielnik można stworzyć używając komputera i nieograniczonej wyobraźni. Bez względu na metodę wykonania zielnika każde dziecko podczas jego tworzenia mogło doświadczyć istnych czarów. Nagle okazało się, że zieleń może się mienić mnóstwem odcieni, że dom i szkołę otaczają rozmaite zapachy, a zwykły spacer może przerodzić się w wyprawę odkrywców i poszukiwaczy skarbów.

Prace miały bardzo różną formę i wyróżniały się niezwykłą pomysłowością.



Bez względu na wynik konkursu każdy uczeń może czuć się wygranym. Wszystkie nadesłane prace były wykonane na bardzo wysokim poziomie oraz prezentowały dużą wiedzę, umiejętności i zaangażowanie - zarówno dzieci, rodziców, jak i nauczycieli. Tego typu projekty są najlepszym potwierdzeniem na to, że odpowiednio dobrana zabawa edukuje, rozwija wyobraźnię oraz zachęca dzieci do kreatywności.


Już teraz zachęcam do wzięcia udziału w obfitującym w atrakcyjne nagrody II etapie konkursu - „Festiwal Kwiatów Minieuroland”, który rozpocznie się dnia 1 lutego 2017 r. i będzie trwał przez pełne dwa miesiące do 31 marca 2017 r.


Zwycięskie zielniki oraz prace zasługujące na szczególną uwagę będą prezentowane w czerwcu 2017 r. podczas II Festiwalu Kwiatów - cyklicznej imprezy organizowanej przez Park Miniatur Minieuroland, trwającej nieprzerwanie przez 5 miesięcy, od czerwca do końca października.

piątek, 13 stycznia 2017

Wycinka drzew od 2017 - nowelizacja ustawy

Ledwo zdążyliśmy się przyzwyczaić do nowych przepisów dotyczących wycinki drzew oraz krzewów, które zostały wprowadzone w 2015 roku, a tu już kolejna zmiana, ale czy dobra? Po ostatniej nowelizacji z 2015 roku na nowe stawki za wycinkę musieliśmy czekać do sierpnia 2016 roku i jeszcze to mierzenie drzew najpierw na wysokości 5 cm dla zakwalifikowania do wycinki albo wyłączenia, a później jeszcze na 130 cm. 


fot. oazazieleni.pl

Ostatnia nowelizacja ustawy z 16 grudnia 2016 r. jest wielką liberalizacją prawa dla indywidualnych właścicieli działek, którzy od stycznia 2017 mogą sami decydować o dalszym losie drzew i krzewów na swojej posesji. Celowo piszę decydować, a nie wycinać, chociaż czytałam już krzykliwe tytuły: "Możesz już wyciąć wszystkie drzewa". Prawo własności jest ważne, ale warto zastanowić się a dalszym losem starodrzewu na naszych działkach, ponieważ drzewa te często sadzili nasi dziadkowie, czy rodzice. Rosły one latami, a wycina się je bardzo szybko. Wystarczy przejść przez dzielnicę ze starszymi domkami jednorodzinnymi i od razu zauważymy, że jest ona mocno zadrzewiona, a latem mamy gdzie się schować przed palącym słońcem. Inaczej niestety sytuacja wygląda na nowych osiedlach, ponieważ mało kto sadzi drzewa liściaste, a te o średnich i dużych koronach należą do rzadkości. Głównie sadzone są drzewa iglaste oraz liściaste w formach karłowych.

Najważniejsze zmiany w ustawie dot. wycinek drzew i krzewów od stycznia 2017 r.

- właściciele nieruchomości prywatnych (nieruchomości stanowiące własność osób fizycznych) nie muszą występować o zgodę na wycinkę, jeżeli zamierzają wyciąć drzewa i krzewy w celu nie związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej;

- uzyskania decyzji nie wymaga usunięcie drzew i krzewów w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego;

- uzyskania decyzji nie wymagają drzewa, których obwód mierzony na wysokości 130 cm nie przekracza: 

  • 100 cm dla wierzb, topoli, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego;
  • 50 cm dla pozostałych gatunków. 
Wcześniejsze przepisy zezwalały na usunięcie bez decyzji drzew o obwodzie poniżej 35 cm dla gatunków szybko rosnących i poniżej 25 cm dla pozostałych drzew przy obwodzie mierzonym na wysokości 5 cm.

- wycinka drzew przydrożnych nie będzie już uzgadniana z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska;

- uzyskania decyzji nie wymagają krzewy rosnące w skupinach o powierzchni do 25 m2. Wcześniejsze zapisy zezwalały jedynie na wycinkę krzewów w wieku do 10 lat. Usunięcie kryterium wieku spowoduje, że decyzji nie będzie wymagało usunięcie np. cennych krzewiastych form starych cisów, które rosną w skupinach poniżej 25 m2. 
fot. oazazieleni.pl

- maksymalne stawki opłaty to 500 zł za usunięcie drzewa i 200 zł na usunięcie 1 m2 powierzchni krzewów. Należy jednak dodać, że stawka jest mnożona przez obwód pnia drzewa w centymetrach i dopiero wtedy otrzymujemy wysokość opłaty. Zatem opłaty znacznie wzrosły w stosunku do wcześniejszych. 

- za nielegalną wycinkę może być naliczona kara będąca dwukrotnością opłaty, a nie trzykrotnością, jak było wcześniej.


Powyższe wytyczne mogą zostać jeszcze złagodzone przez radę gminy, która może wyłączyć z konieczności występowania o wydanie zgody na wycinkę określone gatunki drzew i krzewów albo zwiększyć jeszcze obwody drzew nie wymagających decyzji. Gminy mogą również obniżać stawki opłat za wycinkę i stosować inne kryteria wyłączające drzewa i krzewy z konieczności uzyskiwania decyzji, np. cel nie związany z prowadzeniem działalności, położenie nieruchomości czy rodzaj użytku. 

Możemy więc spodziewać się dużych różnic w podejściu do wycinki drzew i krzewów w poszczególnych rejonach kraju i z pewnością jeszcze więcej drzew będzie można usuwać bez decyzji. Zagrożony jest szczególnie starodrzew na działkach prywatnych oraz cenne aleje, których dalszy los jest już tylko w rękach gmin. Wykonując inwentaryzację dendrologiczną trzeba będzie zapoznawać się z odrębnymi przepisami w każdej gminie. 

Obyśmy tylko pewnego dnia nie obudzili się w krajobrazie pozbawionym drzew. Szczególnie teraz, kiedy coraz częściej mamy do czynienia ze smogiem w miastach i każde drzewo jest na wagę złota.

Źródło: Dziennik Ustaw 2016, poz. 2249. 


UWAGA: od 17 czerwca 2017 r. kolejna zmiana ustawy.

Nowe obwody pni drzew, które można usuwać bez decyzji (pnie mierzymy na 5 cm nad poziomem gruntu):
- 80 cm dla topoli, wierzb, klonu jesionolistnego i klonu srebrzystego
- 65 cm dla kasztanowca białego, robinii białej i platana klonolistnego
- 50 cm dla pozostałych drzew.



poniedziałek, 9 stycznia 2017

Najmodniejsze ogrodowe trendy na rok 2017

EKO albo powrót do korzeni

Co roku również w ogrodnictwie możemy odnaleźć najmodniejsze wzorce, które są chętnie wykorzystywane do tworzenia naszych zielonych oaz. Już nie tylko zielony trawnik otoczony tujami i miniaturowymi iglakami. Coraz więcej miejsca przeznaczamy na byliny, krzewy ozdobne z kwiatów, warzywniki, sadowniki, rabaty przyjazne dla owadów i pszczół, a na dużych działkach nawet łąki kwietne. Z całą pewnością ma to związek z rozwojem cywilizacyjnym, zanieczyszczeniem środowiska i tęsknotą za naturą. 

Byliny

Zainteresowanie bylinami rośnie już od kilu lat i to zarówno w naszych ogrodach oraz zieleni publicznej. Wypielęgnowane rabaty bylinowe to piękne wizytówki miast, czy instytucji przed którymi rosną. Bylinowe rabaty są co roku licznie prezentowane w ogrodowych aranżacjach na Chelsea Flower Show, skąd pomysły przenoszą się między innymi do ogrodów. 

rudbekie i jeżówki, fot. oazazieleni.pl

bodziszek korzeniasty, fot. oazazieleni.pl
liliowce, fot. oazazieleni.pl
Warzywniki

Z roku na rok coraz więcej osób interesuje się własną i ekologiczną uprawą warzyw, co jest nie tylko modne, ale przede wszystkim zdrowe. Nawet na małych działkach wydzielamy miejsca na warzywniki. Mogą one stanowić również ozdobny element małej architektury. Warzywnik możemy wtedy wynieść nad ziemię o 20-30 cm i otoczyć deskami, wikliną, ceglanym murkiem czy nawet elementami ze stali oczywiście zabezpieczonymi przez korozją. Uzyskamy w ten sposób bardzo elegancki i wpisujący się w klimat naszego ogrodu zakątek.


warzywnik z desek, fot. oazazeieleni.pl

Sadowniki

Jeszcze do niedawna pierwszą czynnością na nowo kupionej działce było wycięcie wszystkich starych drzewek owocowych, żeby nie gubiły liści i gnijących później jabłek oraz innych owoców. Teraz coraz częściej pozostawiamy najbardziej wartościowe drzewa, które zapewnią nam cień w czasie upalnych dni oraz smaczne owoce i oczywiście nie kolidują z budową. Na wieku działkach planowane są również nowe sadowniki. Jeśli mamy mało miejsca możemy sadzić karłowe odmiany ulubionych jabłoni, grusz, czy wiśni. Sadownik, to jednak nie same drzewa. Sadzimy pyszne i niezwykle aromatyczne porzeczki oraz agresty, a także uwielbiane przez dzieci borówki amerykańskie. Uzupełnienie ogrodowego owocowego menu mogą stanowić poziomki i truskawki. 


sad jabłoniowy, fot. oazazieleni.pl
kwitnąca jabłoń, fot. oazazieleni.pl

Trawy ozdobne

Trawy ozdobne są bardzo chętnie wykorzystywane w przestrzeniach publicznych, towarzyszą też nowoczesnej architekturze. Bardzo dobrze wyglądają przy szkle, betonie architektonicznym, stali kortenowskiej i nierdzewnej, ale także cegle. Są bardzo wytrzymałe i łatwe w uprawie, stąd ich rosnąca popularność. Wkraczają również do ogrodów. Coraz częściej sadzimy je w towarzystwie kwitnących krzewów, np. hortensji bukietowych, czy strzyżonych bukszpanów. W ogrodach minimalistycznych sprawdzi się chociażby rząd trzcinników posadzonych wzdłuż elewacji albo przy ogrodzeniu. 


miskant cukrowy, fot. oazazieleni.pl

wydmuchrzyca piaskowa, fot. oazazieleni.pl

Rabaty przyjazne owadom

Troska o bioróżnorodność, ale i względy estetyczne prowadzą do popularyzacji rabat utworzonych z mnóstwa kwitnących roślin, które są przyjazne dla pszczół, motyli i innych owadów. Projekt rabaty dla motyli przedstawiałam w ubiegłym roku. Zachęcam do przeznaczenia nawet niewielkiego fragmentu ogrodu dla roślin miododajnych. 


budleja Dawida, fot. oazazieleni.pl

Kolor zielony - Greenery

Soczystemu odcieniowi zieleni Greenery, który został określony najmodniejszym kolorem 2017 roku poświęciłam już jeden z grudniowych wpisów. Niemniej jednak moda na zieleń i zielone dodatki we wnętrzach i ogrodach już jest. Teraz tylko pozostaje nam przemalować trejaże, pergole, siedziska ławek czy okiennice na najmodniejszy odcień sezonu i cieszyć się odpoczynkiem pośród najbardziej relaksującego koloru. 




piątek, 6 stycznia 2017

Jaśmin nagokwiatowy - rośliny kwitnące zimą

Zimą, czyli w czasie gdy zdecydowana większość roślin odpoczywa przed kolejnym sezonem, możemy spotkać niezwykle oryginalne rośliny, które zakwitają właśnie na przełomie roku. Do niezwykłych rarytasów pod tym względem należą: jaśmin nagokwiatowy, ciemiernik biały i oczar. Na przedwiośniu kwitną także kalina wonna o niezwykle pachnących kwiatach oraz leszczyna pospolita i klon srebrzysty. 

Jaśmin nagokwiatowy (Jasminum nudiflorum) jest ciekawym krzewem, który kwitnie od jesieni do wiosny. Żółte, pojedyncze kwiaty podobne do forsycji pojawiają się już w październiku. Rośliny kwitną w listopadzie i coraz częściej grudniu, który od kilku lat jest praktycznie bezmroźny. Po nadejściu mrozów nastaje przerwa w kwitnieniu i w zależności od warunków pogodowych jaśmin kwitnie dalej od stycznia do kwietnia. Latem rośliny są pokryte drobnymi, skórzastymi listkami i stanowią zielone tło dla innych roślin.

jaśmin nagokwiatowy, fot. oazazieleni.pl
Jaśmin nagokwiatowy ma długie, łukowato przewieszające się pędy i najczęściej uprawiany jest jako pnącze. Wymaga jednak przywiązania do podpór, ponieważ nie wytwarza wąsów czepnych, a jego pędy nie wiją się jak u typowych pnączy. Rośliny najczęściej sadzone są przy tarasach, schodach, gdzie znajdą się jakieś podpory dla wiotkich pędów. Ciekawy efekt osiągniemy sadząc rośliny u góry muru oporowego, wtedy pędy będą spływały po murku. Jaśminy posadzone w gruncie zachowają się jak rośliny okrywowe, których pędy będą ścieliły się po ziemi. 



Sporym ograniczeniem dla rozpowszechnienia uprawy tych roślin jest wytrzymałość na mrozy. W naszym kraju mogą być sadzone jedynie w najcieplejszych rejonach, czyli na zachodzie i w pasie nadmorskim.  






poniedziałek, 2 stycznia 2017

Rośliny kwitnące zimą

Zimą, czyli w czasie gdy zdecydowana większość roślin odpoczywa przed kolejnym sezonem, możemy spotkać niezwykle oryginalne okazy, które zakwitają właśnie na przełomie roku. Do niezwykłych rarytasów pod tym względem należą: jaśmin nagokwiatowy, ciemiernik biały i oczary. Nieco później, bo na przedwiośniu zakwitną także kalina wonna o niezwykle pachnących kwiatach oraz leszczyna pospolita i klon srebrzysty. 

I właśnie tym roślinom postanowiłam poświęcić trochę uwagi w styczniu, który w naszych ogrodach pozornie jest bardzo leniwym miesiącem. Święta już minęły, ogrody udekorowane i przygotowane do zimy, ale nie zaczynamy jeszcze żadnych wiosennych prac, a pierwsze rozsady wysiejemy dopiero w lutym, ale oczywiście w ogrzewanych pomieszczeniach. 

Styczeń jest jednak dobrym okresem na przemyślenia, ponieważ mamy już, przynajmniej teoretycznie trochę wolnego czasu po przedświątecznej bieganinie i podsumowaniu starego roku. Możemy zastanowić się nad zmianami w ogrodzie, które wprowadzimy właśnie w nadchodzącym sezonie. Jest to więc czas na przygotowanie koncepcji i projektów kącików wypoczynkowych, kwitnących rabat, czy prawdziwych ogrodowych rewolucji. 


jaśmin nagokwiatowy, fot. oazazieleni.pl

ciemiernik biały, fot. oazazieleni.pl

oczar, fot. oazazieleni.pl

leszczyna pospolita, fot. oazazieleni.pl


klon srebrzysty, fot. oazazieleni.pl


piątek, 23 grudnia 2016

Ciemiernki - Róże Bożego Narodzenia

Ciemierniki to byliny o niezwykłym terminie kwitnienia, który przypada przeważnie na zimowe miesiące, stąd nazywamy je Różami Bożego Narodzenia, bo często kwitną własnie w grudniu.


ciemiernik biały, fot: oazazieleni.pl

Ciemierniki należą do rodziny jaskrowatych mają bardzo charakterystyczne kwiaty z mnóstwem żółtych pręcików. W naturze występują w Europie i Azji. W uprawie najczęściej mamy do czynienia z ciemiernikiem białym i ciemiernikiem wschodnim oraz wieloma odmianami mieszańcowymi spotykanymi pod nazwą Helleborus xhybridus.

Ciemiernik biały (Helleborus niger) to bylina ozdobna z kwiatów. Kwiaty są białe i różowieją w miarę starzenia, mają średnicę 5-6 cm i kształtem przypominają gwiazdę. Rośliny kwitną od grudnia do wczesnej wiosny, a czasem już nawet późną jesienią, w zależności od warunków pogodowych. Pięknie wyglądają w listopadzie, gdy białe kwiaty wyrastają spod leżących suchych liści.



ciemiernik biały: fot. oazazieleni.pl


Odmiany mieszańcowe mają bardzo oryginalne kwiaty, które różnią się zarówno kolorem, jak i kształtem. Spotykamy kwiaty śnieżnobiałe, kremowe, zielonkawe, różowe, bordowe, a nawet bardzo ciemne. Kwiaty mogą być pojedyncze albo pełne z licznymi okółkami drobnych płatków.

ciemiernik ogrodowy: fot. oazazieleni.pl

To byliny długowieczne, nie lubią częstego przesadzania. Najlepiej rosną w żyznej i gliniastej glebie. Nie lubią kwaśnego podłoża. Dobrze się czują pod koronami drzew i krzewów liściastych. Lubią stanowiska ciepłe i zaciszne ze względu na zimozielone liście. Jednak nawet jeśli w czasie mroźnej i bezśnieżnej zimy liście przemarzną i zaczną brązowieć, to wiosną szybko wyrosną nowe.

W ogrodzie stanowią ciekawe akcenty kolorystyczne w okresie zimy, kiedy nie ma innych kwiatów. Jasne kwiaty ładnie prezentują się na ciemnym tle: np. korze albo grysie bazaltowym (czarny). Ciemierniki dobrze sadzić gdzieś w pobliżu ścieżek, tarasów i miejsc w ogrodzie, które odwiedzamy również zimą, żeby nie przegapić ich pięknych kwiatów. Ciemierniki posadzone w doniczkach często są wykorzystywane w świątecznych dekoracjach. 

Ciemiernik jest rośliną trującą – po zjedzeniu powoduje zatrucia, a od pocierania mogą powstawać pęcherze na skórze.


poniedziałek, 12 grudnia 2016

Trendy na rok 2017 - Greenery najmodniejszy kolor

www.pantone.com

Instytut Pantone, czyli światowy autorytet w dziedzinie barw poprzez wybór najmodniejszego koloru na nadchodzący sezon ma olbrzymi wpływ na modę, sztukę, architekturę wnętrz i inne aspekty naszego życia. Oczywiście architektura krajobrazu również podąża za światowymi trendami, co z pewnością zaobserwujemy na stoiskach wystawienniczych zbliżającej się Gardenii, czy w ogrodowych aranżacjach na Chelsea Flower Show. 
www.pantone.com












Kolor Greenery to soczysta, jasna zieleń, świeżość, która symbolizuje nadejście nowego. Zieleń młodych liści będzie więc na topie nie tylko wiosną, ale znakiem rozpoznawczym całego roku. Soczysta zieleń dosłownie nas otoczy. Sukienki, apaszki, czy czajniki elektryczne w najmodniejszym kolorze krzyczące ze sklepowych wystaw, to dopiero początek. Czy damy się porwać tym trendom? To już zależy od naszych własnych preferencji. Mnie to jednak cieszy, bo wreszcie będę na czasie. I moje logo też w najmodniejszym kolorze...

www.oazazieleni.pl

To również czas na zielone detale ogrodowe, które świetnie wtapiają się w zieleń sąsiadujących roślin.


fot. oazazieleni.pl

Z pewnością zwiększy się zainteresowanie zielonymi ścianami i obrazami z mchu. 
Mech na ścianach ma właśnie pożądany odcień Greenery. 


fot. oazazieleni.pl

Jako dekoracyjne detale na tarasach idealne sprawdzą się aranżacje z sukulentów. Może nawet w moim obrazie przemaluję ramę, żeby był bardziej na czasie. 

   Obraz z sukulentów


fot. oazazieleni.pl

Sukulentowa aranżacja nawet w małej kokosowej łupince jest ciekawym elementem dekoracyjnym i to nie tylko w roku dedykowanym zieleni. 

fot. oazazieleni.pl

Teraz wyszło na jaw, że mam słabość to tego koloru i w dodatku będzie najmodniejszy. Przede mną zielony obraz z mchu, za mną namalowane na ścianie liście bambusów i subtelna grafika z elementami delikatnej zieleni. Już nie wspomnę o zielonych poduszkach, pokrowcu na tablet, czy ołówku, a i jeszcze te zdjęcia miłorzębów... 

sobota, 26 listopada 2016

Grudniowa tajemnica grudnika

Grudnik, zygokaktus, szlumbergera kojarzy się nam zimą oraz okresem świątecznym, ponieważ kwitnie właśnie w tym czasie. Stąd jeszcze jedna nazwa - kaktus Bożego Narodzenia. Kwiaty grudnika są bardzo liczne i niezwykle piękne, dzięki czemu rośliny często wykorzystujemy jako świąteczne dekoracje obok poinsecji, czyli gwiazdy betlejemskiej.

grudnik, fot. oazazieleni.pl

Szlumbergera należy do kaktusowatych. Wymaga przepuszczalnego podłoża i jak większość roślin nie znosi zalewania. Zygokaktusy przeważnie kupujemy właśnie w okresie kwitnienia albo rozmnażamy wiosną i latem z sadzonek, ale najważniejszym wyzwaniem jest doprowadzenie do kolejnego kwitnienia. 

grudnik o czerwonych kwiatach, fot. oazazieleni.pl
SPRAWDZONE SPOSOBY 

Po przekwitnięciu, czyli przeważnie w lutym roślina wymaga 1-2 miesięcy odpoczynku. Ustawiamy ją więc w niezbyt jasnym miejscu z nieco niższą temperaturą i ograniczamy podlewanie i nawożenie. Wiosną, gdy dzień robi się dłuższy, budzimy grudnika. Stawiamy w jasnym miejscu, jednak nie w pełnym słońcu. Podlewamy regularnie, ale nie zalewamy, nawozimy co około 2-3 tygodnie. W ten sposób roślina urośnie i wzmocni się. Grudniki możemy również na lato wystawić do ogrodu, ale w zacienione miejsce. Około 3 miesiące przed kolejnym kwitnieniem, czyli przeważnie we wrześniu roślinę przedstawiamy znów w miejsce chłodniejsze i ciemniejsze, ograniczając podlewanie. Dobrze sprawdzi się korytarz, jakaś półka w głębi mieszkania albo garaż, ważne żeby nie było zbyt gorąco. Gdy grudniki wypuszczają nowe pąki kwiatowe, to ustawiamy je w reprezentacyjnym miejscu i niedługo możemy już się cieszyć kolejnym kwitnieniem. Nie powinniśmy wtedy przestawiać roślin, ponieważ mogą się zestresować i zgubić kwiaty, a wtedy na świąteczną dekorację będziemy musieli kupić nowe egzemplarze, ponieważ nasze uprawiane od ubiegłego roku nie będą już dekoracyjne. 

Rośliny, które cały rok spędzają w jednym miejscu przeważnie nie zawitają. Można wysnuć więc wniosek, że to podróżnicy, którzy długo nie wytrzymają w jednym miejscu. Prawda jest jednak nieco inna, dzięki przestawianiu rośliny w chłodniejsze miejsce z mniejszym natężeniem światła indukuje się kwitnienie, a o to w naszej uprawie przecież chodzi. 

grudnik w wersji pomarańczowej, fot. oazazieleni.pl

Własnego grudnika nie posiadam z powodu ograniczonej ilości miejsca i wielu innych roślin w domu i na balkonie. Ale te u znajomych prowadzone według powyższego przepisu kwitną z powodzeniem każdego roku. Jeśli macie inne sprawdzone sposoby na zygokaktusy, to zapraszam do dyskusji. Zdjęcia też mile widziane.

grudnik ukrywa się przed kotem ;-), fot. oazazieleni.pl

poniedziałek, 21 listopada 2016

Hortensje nie tylko na lato

Hortensje bukietowe należą do moich ulubionych krzewów. Dedykowałam im już niejeden wpis, ponieważ przez swoje długie kwitnienie zasługują na naszą uwagę. Ale koniec lata i jesieni nie oznacza zakończenia przygody z hortensjami. Wystarczy ściąć ich kwiatostany jeszcze w czasie kwitnienia, zasuszyć i wtedy przez długie miesiące możemy cieszyć się utrwalonym w ten sposób kwitnieniem. 

hortensja bukietowa - aranżacja, fot. oazazieleni.pl

Do suszenia nadają się zarówno hortensje bukietowe, ogrodowe oraz ogromne kule hortensji drzewiastej 'Anabelle'.  

hortensja drzewiasta 'Anabelle', fot. oazazieleni.pl

Hortensje nie są trudne w uprawie. Wymagają jednak żyznej i lekko kwaśnej ziemi, a niektóre z nich okrycia na zimę (hortensje ogrodowe). Zasady pielęgnacji, które zapewnią długie kwitnienie hortensji znajdziecie tutaj. Bardzo ważne jest również właściwe przycinanie. 

hortensja bukietowa, fot. oazazieleni.pl
Wśród wielu pięknych odmian hortensji bukietowych każdy znajdzie coś dla siebie: białe kwiaty odmian 'Gradiflora' i 'Polar Bear'' czy różowe 'Pinky Winky'. Ostatnio coraz większą  popularność zdobywają odmiany kompaktowe, które potrzebują mniej miejsca, przez co sprawdzają się również na tarasach i balkonach oraz małych skwerach. Świetnie w tej roli wypadają 'Little Lime' oraz 'Bobo'. Jednak prawdziwą gwiazdą sezonu jest odmiana 'Confetti', która ma rozproszony kwiatostan złożony z okrągłych płatków w kolach białym i różowym - nazwa bardzo dobrze oddaje ich wygląd. Właśnie kupiłam tą roślinę i w przyszłym roku obowiązkowo poświęcę jej osobny wpis oczywiście ze zdjęciami oryginalnych kwiatostanów. 

poniedziałek, 7 listopada 2016

Winobluszcz trójklapowy idealny na mury i ściany

Winobluszcz trójklapowy (Parthenocissus tricuspidata) należy do moich ulubionych pnączy. Szybko rośnie i w krótkim czasie oplecie przeznaczone dla niego powierzchnie, te nieprzeznaczone też, więc trochę trzeba go pilnować. Wiosną wypuszcza błyszczące jasnozielone liście, które następnie ciemnieją. Gęstym parasolem dużych liści przez całe lato zapewnia zieleń i cień. Jesienią zaskakuje nas jeszcze niesamowicie pięknym wybarwieniem liści. Porośnięte pnączem mury, ściany czy słupy przyciągają wtedy wzrok bordowymi odblaskami. 

winobluszcz trójklapowy - młode liście, fot. oazazieleni.pl
 
winobluszcz trójklapowy jesienią, fot. oazazieleni.pl
Winobluszcz trójklapowy jest praktycznie bezobsługowy. Rośnie w przeciętnej glebie. Jednak w czasie braku opadów oraz w donicach i małej objętości gruntu (np. rośliny posadzone przy murach i w chodnikach) wymaga podlewania. Roślina za pomocą przylg praktycznie sama przyczepia się do cegieł, betonu, drewna, a także metalu. Jednak metalowe elementy płotów i pergoli muszą mieć szerokość chociaż 8-10 mm, żeby przylgi dobrze się przyczepiły. Sprawdziłam osobiście, że nie umie wspinać się po ogrodzeniu z siatki metalowej. Takie ogrodzenie lepiej je obsadzić winobluszczem pięciolistkowym. 

winobluszcz trójklapowy (po prawej) w zestawieniu z winobluszczem pięciolistkowym, fot. oazazieleni.pl
Pnącze to ma sezonowe ulistnienie, w przeciwieństwie do bluszczu pospolitego, co dla mnie niewątpliwie jest zaletą, ponieważ zapewnia nam ciekawą zmienność w ciągu roku. Jednak opadająca masa dużych liści skutecznie odstrasza niektóre osoby i nie sadzą one w swoim otoczeniu tej pięknej rośliny. Polecam mimo wszystko. Trochę to już opatrzony slogan, ale pnącza są przecież naszą przyszłością. Od kilku już szczególnie w budownictwie wielorodzinnym rozpowszechnia się nowy trend, gdzie z powodu ograniczonej powierzchni terenu zieleń przenosi się na dachy, tarasy i ściany. 

winobluszcz trójklapowy - owoce, fot. oazazieleni.pl
winobluszcz trójklapowy - przylgi, fot. oazazieleni.pl
winobluszcz trójklapowy, fot. oazazieleni.pl
 Więcej o pnączach i winobluszczach znajdziecie: 

 

 

czwartek, 6 października 2016

Średniowieczne ogrody

Ogrody w średniowieczu nie wyróżniały się ani wielką powierzchnią, jak parki krajobrazowe w XXI wieku, ani bogato urządzonymi partnerami, jak w renesansie czy baroku. Często ograniczały się do symetrycznego wirydarza z roślinami zielnymi oraz kwitnącymi różami. Podzielony symetrycznie na cztery części wirydarz stanowił wewnętrzny dziedziniec klasztoru albo zamku. 

Malbork - ogród średniowieczny, fot. oazazieleni.pl
Malbork - ogród średniowieczny, fot. oazazieleni.pl

Popularnym elementem takich ogrodów były ławy darniowe. Czyli wyniesione fragmenty ogrodu w kształcie prostopadłościanu obsiane trawą i obrzeżone murkiem z cegły, deskami albo wikliną. Były to jedne z pierwszych elementów małej architektury ogrodowej. Takie założenia możemy podziwiać w średniowiecznym zamku w Malborku,  gdzie po rewitalizacji oddano zwiedzającym przyzamkowe ogrody.


Malbork - średniowieczna ława darniowa, fot. oazazieleni.pl

Innymi elementami średniowiecznych ogrodów były trejaże z pnączami, które dawały cień w czasie spacerów i kontemplacji.  

Malbork - ława darniowa i trejaż, fot. oazazieleni.pl

Średniowieczne ogrody wypełnione były ziołami powszechnie stosowanymi w medycynie i kuchni oraz wieloma roślinami symbolicznymi. Uprawiano tam również warzywa i drzewka owocowe. 

Malbork - ogród średniowieczny, fot. oazazieleni.pl
Malbork - ogród średniowieczny, fot. oazazieleni.pl

Centralne miejsce wirydarza było często zaakcentowane przez zlokalizowaną tam studnię, fontannę, a czasem rzeźbę albo rosnące drzewo. 


Malbork - ława darniowa w ogrodzie średniowiecznym, fot. oazazieleni.pl

Również w nowoczesnych aranżacjach obserwuję nawiązania do historycznych ław darniowych. W aranżacjach parków i skwerów to często betonowe bloki z betonu architektonicznego z elementami sztucznej trawy w miejscu siedziska. Czyli nawet najnowocześniejsze elementy mają swój początek w minionych wiekach.