wtorek, 20 sierpnia 2019

Irga błyszcząca - niedoceniany krzew

Irga błyszcząca to praktycznie niezniszczalny krzew, który jest trochę niedoceniany. Idealnie sprawdza się jako roślina żywopłotowa, czy to w zieleni miejskiej, czy to w ogrodzie. Przeważnie jest krzewem drugiego planu, ale coraz częściej pojawia się również w roli głównej, jako nasadzenia jednogatunkowe. Jego główną zaletą jest duża masa zielonych liści w czasie sezonu.



Wiele gatunków irg to rośliny okrywowe o przewisających pędach, np. irga horyzontalna, irga Dammera, jednak irga błyszcząca (Cotoneaster lucidus) wyróżnia się wyprostowanym pokrojem i sztywnymi pędami. Ma również piękne błyszczące i dosyć duże w porównaniu do innych irg liście, które jesienią przebarwiają się w odcieniach żółci, pomarańczu oraz czerwieni. Docelowo dorasta do około 1,5-2 m wysokości, jednak przycinana często osiąga zaledwie 1 m. Miododajne drobne kwiaty pojawiają się w na przełomie maja oraz czerwca, a kuliste granatowe owoce dojrzewają od lipca do jesieni.

irga błyszcząca - liście i owoce, fot. oazazieleni.pl 

Krzewy te są bardzo gęste i świetnie znoszą cięcie, dzięki czemu możemy z nich formować strzyżone żywopłoty o różnej wysokości. 

irga błyszcząca - żywopłot strzyżony, fot. oazazieleni.pl

Bardzo podobają mi się również w wersji jako żywopłoty o pokroju naturalistycznym, które wymagają cięcia formującego przede wszystkim w pierwszych latach po posadzeniu.

irga błyszcząca - żywopłot naturalistyczny, fot. oazazieleni.pl 

Krzewy te są w pełni odporne na mróz, wyróżniają się również dobrą odpornością na suszę i choroby. Nie są jakoś chętnie atakowane przez szkodniki. 

Dla irgi błyszczącej widzę potencjał właśnie w zieleni przyulicznej, osiedlowej czy miejskiej jako rośliny odpornej do trudnych miejsc. Irgi błyszczące mogą tworzyć strzyżone i niestrzyżone żywopłoty oraz zwarte grupy zieleni średniej i wysokiej. 

irga błyszcząca na Placu Litewskim w Lublinie, fot. oazazieleni.pl 

irga błyszcząca na Placu Litewskim w Lublinie, fot. oazazieleni.pl 

irga błyszcząca i klon pospolity 'Globosum', fot. oazazieleni.pl 
W ogrodzie natomiast z irgi błyszczącej możemy stworzyć zieloną ścianę, która będzie pięknym dla kwitnących rabat bylinowych, a w wersji żywopłotowej możemy uzyskać strzyżone żywopłoty rozdzielające różne części ogrodu, np. oddzielając warzywnik od sąsiednich rabat. 

Rozstawa sadzonych roślin

- żywopłot jednorzędowy - krzewy sadzimy co 40-50 cm;
- żywopłot dwurzędowy - krzewy sadzimy w rzędzie co 80 cm, odstęp między rzędami 40-50 cm;
- krzewy sadzone w grupie w odległości co ok. 50 cm. 


środa, 31 lipca 2019

Metamorfoza ogródka działkowego w oazę zieleni

Ze względu na ograniczoną powierzchnię ogródka działkowego stanęłam przed bardzo trudnym zadaniem, jak pogodzić wszystkie funkcje, a także nasze potrzeby i pragnienia ogrodnicze. Ale tak już chyba mają wszyscy zakręceni na punkcie zieleni... Projektowanie nie było więc łatwe, jednak udało się i teraz wszyscy możemy tam znaleźć coś dla siebie, uroczo spędzać czas i relaksować się wśród zieleni.

Na początku był to typowy ogródek działkowy z betonową ścieżką prowadzącą od furtki do altanki, co przy małej szerokości działki (10 m) i długości prawie 40 m sprawiało, że wydawała się jeszcze węższa. Zależało mi na optycznym poszerzeniu przestrzeni, ale nie chciałam też zostawiać jednego trawnika na środku i nasadzeń po bokach. 


działka przed metamorfozą, fot. oazazieleni.pl 
działka po metamorfozie, fot. oazazieleni.pl

Postawiłam więc na dwa mniejsze trawniki rozdzielone centralnie zlokalizowaną rabatą bylinową, przez którą można będzie przejść po płytach nie depcząc roślin. Muszę przyznać, że manewr ten się udał, a bogato kwitnąca rabata jest jedną z piękniejszych dekoracji ogrodu od wiosny do jesieni. Oczywiście jest to też miejsce dla moich murarek ogrodowych, gdzie wiosną mogą spokojnie buszować. Zapomniałam jeszcze o lipie drobnolistnej posadzonej w północnej części rabaty, pod którą za kilka lat mam zamiar odpoczywać w błogim cieniu. 


rabata kwiatowa w kwietniu, fot. oazazieleni.pl
domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl
rabaty kwiatowe w maju, fot. oazazieleni.pl
rabaty kwiatowe w czerwcu, fot. oazazieleni.pl
rabaty kwiatowe w czerwcu, fot. oazazieleni.pl
rabaty kwiatowe w lipcu, fot. oazazieleni.pl


rabaty kwiatowe w lipcu, fot. oazazieleni.pl
rabaty w lipcu, fot. oazazieleni.pl
rabaty w lipcu, fot. oazazieleni.pl

Wokół trawników są już bardzo urozmaicone miejsca. Przy granicy z sąsiednimi działkami oczywiście żywopłoty z grabów pospolitych, buków pospolitych i irgi błyszczącej, która wg mnie jest niedocenionym krzewem i tworzy bardzo gęste żywopłoty o średniej wysokości. 

Przy tarasie pod istniejącymi drzewami powstała rabata cieniolubna, gdzie mogę wyeksponować piękno funkii i hortensji bukietowych, którym towarzyszą turzyce, runianka japońska, paprocie i żurawki. 


kącik cieniolubny, fot. oazazieleni.pl
rabata z hortensjami, fot. oazazieleni.pl

Obok oczywiście kącik japoński z dereniem kousa, miłorzębem japońskim i grujecznikiem japońskim. Ale to nie jeszcze nie koniec atrakcji, największą dekoracją miejsca jest oczywiście kolekcja bambusów


kącik japoński, fot. oazazieleni.pl
bambusy, fot. oazazieleni.pl

W ogrodzie znalazło się oczywiście miejsce na ogródek warzywny, w którym plonowały już rzodkiewki, sałata, rukola, pietruszka, szczypiorek i oczywiście pomidory z papryką. Mamy też niewielki jagodnik z borówkami, agrestem, porzeczkami. Istniejące drzewka owocowe: czereśnię i brzoskwinię uzupełniliśmy nowymi jabłoniami, które są prowadzone w formie szpalerów wzdłuż granicy działki.


warzywnik, fot. oazazieleni.pl

Jest też domek, taras, hamak - moje ulubione miejsce relaksu, o które nieustannie rywalizuję z dziećmi ;-), huśtawki dla dzieci, kompostownik, szałas z fasoli, trawniki rekreacyjne, cudnie kwitnące piwonie, leszczyna, a wszytko na powierzchni 380 m2. 

Nie lada wyzwaniem była sama realizacja, ponieważ działka była zaniedbana od kilku lat, a wykopywane mlecze miały korzeń przypominający dorodną marchew. Zamiast stosowania chemii, postanowiliśmy przekopać teren i ręcznie usunąć chwasty, żeby osiągnąć trwały efekt. Dziś pielenie nie jest problemem. 

Ogród zakładaliśmy od jesieni 2017 do wiosny 2018 r. Teraz większość roślin już podrosła i cieszy oko. Przyszedł czas na wypoczynek i odwiedziny. Zapraszam więc, jeśli będzie gdzieś w pobliżu. 

niedziela, 30 czerwca 2019

Co modnego na balkonach?

Na wystawach ogrodniczych z Chelsea Flower Show na czele od lat królują pięknie kwitnące byliny. Zauważyłam, że coraz częściej pojawiają się one również na balkonach obok krzewów liściastych, a nawet małych drzewek. Więc już nie tylko tujki i inne formowane iglaki. Podoba mi się ten trend, który z pewnością wpisuje się w ideę zwiększania bioróżnorodności. 


Wypoczynek wśród soczystej zieleni roślin liściastych oraz kwitnących bylin jest dla mnie dużo przyjemniejszy niż wpatrywanie się cały rok w te same iglaki. Dzięki różnorodnym roślinom możemy stworzyć sobie prawdziwą zieloną oazę nawet na małym balkonie. Uwielbiam długie letnie wieczory, hamak, migoczące lampki i zieleń na wyciągnięcie ręki. 

Nie musimy jednak zupełnie rezygnować z roślin zimozielonych, które najczęściej na balkonie pełnią funkcję przesłony. Tu sprawdzi się wąsko kolumnowy cis pośredni ‘Hilii’, zajmuje bowiem małą przestrzeń i jest bardzo gęsty, a także nie wytwarza owoców (uwaga - roślina trująca). Dla urozmaicenia pod krzewami wprowadzam też byliny okrywowe, które zarastając powierzchnię między roślinami ograniczają w czasie deszczu rozchlapywanie ziemi po balkonie, ale przede wszystkim są piękne.

cis pośredni 'Hilii' jako zielone tło

Moje typy bylin okrywowych to:
- dąbrówka rozłogowa w odm. o bordowych liściach – jej barwne liście pokrywają donice, a oryginalne niebiesko-fioletowe kwiaty zdobią balkon w kwietniu i maju;
- zawilec gajowy – delikatne białe kwiaty w maju i zielone listki już od wczesnej wiosny;
- runianka japońska – zimozielone liście i delikatne białe kwiaty już w marcu.

runianka japońska - wypełnienie donicy

dąbrówka rozłogowa

zawilce gajowe jako wiosenny akcent w donicach

Na wielu balkonach niezmiennie królują kwiaty jednoroczne, do których dołączają byliny: lawendy i modne ostatnio szałwie omszone. Dzieje się to może to za sprawą kolorowych, podwójnych doniczek, które łatwo przewiesić przez barierkę. Wybór takich donic jest bardzo szeroki i każdy znajdzie coś dla siebie. Przez kilka lat w doniczkach sadziłam rośliny jednoroczne, królowały w nich bratki, pelargonie, gazanie i wiele innych. Jednak później przestawiłam się na byliny, których nie trzeba wymieniać każdego roku. Teraz mam kolekcję rojników i rozchodników.

lawenda i żurawki jako wypełnienie donic
 
rojniki i rozchodniki w donicach

Zastanawia mnie, co głównie przyczynia się do rosnącego zainteresowania roślinami liściastymi i kwitnącymi. Może, podobnie jak w ogrodach, nastąpiło już przesycenie tujami oraz ich strzyżonymi formami. A może z powodu trudności z pielęgnacją iglaków, które są zimozielone, przez co wymagają podlewania nawet zimą i często kolejnej wiosny nadają się już tylko do wymiany. A przecież formowane iglaki są wielokrotnie droższe od krzewów liściastych, które przez wiele lat bez problemów mogą rosnąć w donicach.

Z krzewów liściastych do sadzenia w donicach polecam pęcherznicę kalinolistną, porzeczkę krwistą i złotą, które dają dużą masę zieleni, a z drzew grab pospolity i buk pospolity - doskonale znoszące cięcie i bardzo urokliwą brzozę brodawkowatą w odmianie ‘Youngii’ o malowniczo przewisającej koronie.

Od kilku lat bardzo modne w ogrodach są trawy ozdobne i również one zawitały na balkony. Tu sprawdzają się trzcinnik ostrokwiatowy ‘Karl Foerster’ i rozplenice japońskie w odmianach o różnej wysokości. 

Właśnie o balkonowych trendach miałam okazję porozmawiać w czerwcowym numerze Biznesu Ogrodniczego







niedziela, 26 maja 2019

Kolejny bambusowy sezon

Bambusy, szczególnie te drzewiaste od wielu lat były moim ogrodniczym marzeniem. Początkowo myślałam, że to totalne egzoty i ich uprawa nie ma większego sensu, ponieważ nie przetrwają zimy. Ale poszukałam inspiracji i w kraju znalazłam wiele imponujących egzemplarzy. Postanowiłam spróbować i jestem zachwycona. 

Towarzyszą mi już od lata 2017 roku. Początkowo ukorzeniały się i w pierwszym sezonie nie wypuściły wielu młodych pędów. Inaczej już było w ubiegłym roku. W 2018 r. rośliny praktycznie zwielokrotniły swoją masę zieleni. Nie mogę tu nawet użyć słowa podwoiły, ponieważ nie odda ono tej eksplozji, która nastąpiła. Bambusy nawet już mnie przerosły. 


bambusy - maj 2018

bambusy - lipiec 2018

bambusy - maj 2019

bambusy - lipiec 2019

W tym roku kolejny progres. Pojawiły się grubsze pędy i tu szczególnie wyróżnia się Phyllostachys 'Shanghai 3'. Zrobiłam rozeznanie wśród miłośników bambusów i w naszym klimacie potrafi on wypuścić pędy o średnicy nawet 5 cm i więcej. 


MOJA KOLEKCJA BAMBUSÓW DRZEWIASTYCH

ZIELONE PĘDY

Phyllostachys 'Shanghai 3' - intensywnie zielone pędy, rośnie u mnie z powodu grubych pędów, które może wypuścić. Już teraz wyróżnia się grubością pośród innych drzewiastych, a będzie tylko lepiej, jeśli oczywiście nie zmarznie, ponieważ jest najbardziej wrażliwy z mojej kolekcji.


Phyllostachys 'Shanghai 3'



Phyllostachys nuda - zielone pędy, najmłodsze części pędów prawie czarne i białe obrączki pod węzłami. Jeszcze w ubiegłym roku w porównaniu z innymi drzewiastymi rósł raczej niemrawo, ale w tym roku wypuścił całkiem sporo młodych pędów. Trzymam go ze względu na dobrą mrozoodporność. Jeśli coś się stanie z Ph. 'Shanghai', to zawsze zostanie mi drugi zielony.


Phyllostachys nuda






ŻÓŁTE PĘDY


Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis - piękne żółte pędy i wysoka mrozoodporność to jego cechy rozpoznawcze. Trzymam go przede wszystkim dla koloru pędów, który kontrastuje z zielenią liści. Rośnie szybko, co roku wypuszcza liczne i coraz grubsze pędy.


Phyllotachys aureosulcata f. aureocaulis 


Phyllotachys aureosulcata f. spectabilis - ma pięknie wybarwione pędy: żółte z podłużnymi jasnozielonymi pasami. Także szybko rośnie i ma dobrą mrozoodporność. Czekam na grubsze pędy, które mają szansę pojawić się już za kilka lat. 


Phyllotachys aureosulcata f. spectabilis

BARIERY KORZENIOWE

I na koniec jeszcze jedna uwaga - bambusy drzewiaste wymagają bariery korzeniowej, ponieważ bardzo szybko rozejdą się po całym ogrodzie i odwiedzą też naszych sąsiadów, który pewnie nie będą zadowoleni. Na rynku są dostępne grube folie HDPE dedykowane bambusom. Ja mam wkopane faliste obrzeże o szer. 70 cm (przecudna uroda, ale i tak go nie widać). Bambusów trzeba też pilnować i co jakiś czas sprawdzać obrzeża po obwodzie, ponieważ już mi się zdarzyło, że pędy próbowały wydostać się górą. Tacy uciekinierzy szybko się przekorzenią i rozrosną poza obrzeżem. 









sobota, 27 kwietnia 2019

Miesiącznica jako fioletowa mgiełka w ogrodzie

O fioletowych mgiełkach kwiatowych rozpisywałam się sporo w zeszłym roku, w końcu królował wtedy Ultra Violet. Do kolorowych kompozycji brakowało mi jednak wiosennej mgiełki i już mam. Doskonale w tej roli sprawdza się miesiącznica roczna.

miesiącznica roczna, fot. oazazieleni.pl 

Miesiącznica roczna (Lunaria annua) jest rośliną dwuletnią, którą znamy przede wszystkim z jej owoców przypominających srebrne talarki, które są nazywane srebrnikami Judasza. Są one bardzo cenne jako dodatek do suchych bukietów i pięknie srebrzą się jesienią na ogrodowych rabatach.

Niezwykle dekoracyjne są również ich kwiaty pojawiające się od maja do lipca. W tym roku ze względu na przyspieszony sezon rośliny zakwitły już w kwietniu. Idealnie sprawdzają się jako wiosenny dodatek na kwitnących rabatach, pomiędzy jeżówkami, marcinkami, rudbekiami, liatrami, szałwiami i wieloma innymi bylinami kwitnącymi latem i jesienią, u których wiosną pojawiają się dopiero pierwsze liście. 

Przyznam szczerze, że również zauroczyły mnie posadzone na balkonie. To mój hit tej wiosny - mnóstwo koloru i długie kwitnienie. 

miesiącznica roczna na balkonie, fot. oazazieleni.pl 

miesiącznica roczna na balkonie, fot. oazazieleni.pl 

sobota, 30 marca 2019

Jak wyhodować rozsadę pomidorów

Pomidory są chyba jednymi z najchętniej uprawianych warzyw na balkonach i tarasach. Od wielu lat również sama każdej wiosny wysadzam pomidory do moich donic. Pewnie też macie sporo własnych doświadczeń w tej dziedzinie. Jestem ciekawa jaka jest najpopularniejsza odmiana w uprawie balkonowej?

O uprawie pomidorów na balkonie pisałam już wcześniej. W tym roku postanowiłam wyhodować własną rozsadę. Za materiał siewny posłużyły mi nasiona zebrane w ubiegłym roku z niezwykle obficie owocującego pomidora koktajlowego, który miał w sumie 74 owoce w ciągu sezonu. 

mój ubiegłoroczny pomidor koktajlowy, fot. oazazieleni.pl

Nasiona wyjęłam z bardzo dojrzałego już owocu i zasuszyłam. Książkowo, czyli w połowie marca wysiałam i po tygodniu większość już wykiełkowała, a na spóźnialskich jeszcze czekam. W tym roku w ramach ograniczania ilości zużywanego plastiku wybrałam doniczki torfowe. Do wysiewu nasion zastosowałam gotowe podłoże do wysiewu na bazie torfu. 

doniczki wypełnione podłożem do kiełkowania, fot. oazazieleni.pl 

siejemy pomidory, fot. oazazieleni.pl 

Nasiona wysiewaliśmy (oczywiście z pomocą Jasia) po dwa do każdej z doniczek, na wypadek, gdyby któreś nie wykiełkowało. Jeśli wyjdą dwa, to też nie szkodzi, ponieważ później czeka nas pikowanie, czyli przesadzenie młodej rozsady w celu uzyskania roślin, które będą miały ładnie wykształcony system korzeniowy. Siewki należy przesadzić po około 1-2 tygodniach od wschodów, gdy wykształcą 1-2 właściwe liście, czyli takie przypominające kształtem pomidory. Pierwsze pojawiają się przecież podłużne liścienie. 

Wracając jeszcze do wysiewu. Pomidory w czasie kiełkowania powinny mieć temperaturę około 20-27 stopni, wiec na domowym parapecie będzie im dobrze, pod warunkiem, że nie będziemy na nie otwierać okna i wychładzać. Po wysiewie oczywiście podłoże podlewamy i na tydzień, czyli do momentu wschodów przykrywamy, aby zachować wysoką wilgotność. Czasem też trzeba pamiętać o wietrzeniu, aby nie pojawiła się pleśń.

siewki pomidorów po tygodniu od wykiełkowania, fot. oazazieleni.pl 

Pomidory mają bardzo duże zapotrzebowanie na światło, więc, gdy tylko wykiełkują ustawiamy je w jasnym miejscu. Ważne też, aby doniczki obracać co jakiś czas, dzięki temu rośliny będą symetryczne. 

Przed wysadzeniem w stałe miejsce, czyli w naszym przypadku na balkon, młode rośliny musimy jeszcze zahartować. Najlepiej więc otwierać okno w ciągu dnia na kilka godzin, albo nawet wystawiać młode pomidorki na balkon.

Wkrótce zdjęcia z kolejnych etapów produkcji naszej rozsady. 


piątek, 1 marca 2019

Murarki ogrodowe

Zbliża się kolejny sezon dla moich murarek ogrodowych. Już nie mogę się doczekać, kiedy wylecą i zaczną buszować po moim balkonie i ogrodzie. 

Przypomnę tylko, że to niezwykle pożyteczne dzikie pszczoły, które nie żądlą i są bardzo cenionymi zapylaczami. Mogą zamieszkać niemal w każdym ogrodzie, a nawet na balkonie i nie będą dla nikogo uciążliwe. Więcej o mojej przygodzie z murarkami przeczytacie we wcześniejszych wpisach: "Murki w akcji", "Owady zapylające - murarka ogrodowa".

Teraz jeszcze macie czas na przygotowanie własnych domków oraz naprawę domków już używanych. 

domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl 


domek dla murarek, fot. oazazieleni.pl 



murarki ogrodowe, fot. oazazieleni.pl 



wtorek, 8 stycznia 2019

Projekt ogródka na stropie hali garażowej

Ogródki na stopie hali garażowej uchodzą za trudne do utrzymania ze względu na małą miąższość gruntu. Przeważnie są tylko obsiane trawą i otoczone tujami. Poniżej pomysł na oryginalne, kolorowe i zmienne w ciągu roku zagospodarowanie niewielkiego ogródka, które uatrakcyjni widok z okna balkonowego i umili nam wypoczynek wśród własnej zieleni.


ogródek na stropie wiosna, oazazieleni.pl
Wymiary ogródka to 5x5 m, miąższość warstwy wegetacyjnej dla roślin - zaledwie 20 cm. Nasz ogródek to typowy teren zieleni towarzyszący wielu mieszkaniom zlokalizowanym na parterze budynków wielorodzinnych. Dzięki kilku łatwym do zrealizowania pomysłom może on przeobrazić się w przepiękną oazę zieleni.

1. Zwiększenie miąższości ziemi dla wzrostu roślin

20 cm ziemi nie wystarcza na wprowadzenie drzew ani krzewów, możemy jedynie wysiać trawę, która i tak będzie przesychać (pozostawiona bez podlewania) w czasie upałów albo obsadzić niskimi bylinami, krzewinkami. Dla zwiększenia objętości ziemi postanowiłam wprowadzić drewniane, białe donice bez dna o wysokości 45 cm i szerokości 70 cm.  Podniesienie poziomu sadzonych roślin ma jeszcze jedną zaletę: posadzone rośliny szybciej osłonią nasz ogródek, a cześć roślin będzie malowniczo przewisać z donic.

ogródek na stropie lato, oazazieleni.pl

2. Urozmaicony dobór roślin

To właśnie rośliny nadadzą niepowtarzalny charakter naszemu ogródkowi. W projekcie postawiłam na sprawdzone gatunki, które z powodzeniem rosną na moim balkonie już od wielu lat. Rośliny iglaste są potrzebne przede wszystkim jako zimozielona osłona, jednak posadzone z każdej stony przytłoczą to miejsce i sprawią, że nie będzie ono atrakcyjne. Kosodrzewinę i cis pośredni 'Hillii' wprowadziłam więc w miejscach, gdzie potrzebna jest jakaś osłona. Dominantą naszej kompozycji jest brzoza brodawkowata w odmianie 'Youngii' o przewisającej koronie. W zależności od wysokości szczepienia możemy uzyskać drzewo o określonych wymiarach. W narożniku znalazło się jeszcze miejsce dla modrzewia europejskiego 'Puli' również o bardzo urokliwej "płaczącej" koronie. Pozostałe krzewy liściaste będą dekoracyjne w czasie sezonu wegetacyjnego i w czasie kwitnienia od wiosny do jesieni. Wczesną wiosną zakwitnie tawuła szara i przyozdobi nasz ogródek mnóstwem białych kwiatów. Kolejne zakwitną: pęcherznica kalinolistna i pięknie pachnący jaśminowiec. Pęcherznica w odmianie 'Dart's Gold' będzie swoimi pięknymi żółtymi liśćmi przyciągać wzrok przez cały sezon. Kwitnienie zakończy efektownai modna hortensja bukietowa w kompaktowej odmianie 'Bobo'. Dodatkiem dla kwitnących krzewów będą byliny i krzewinki ozdobne przede wszystkim z liści: funkia 'Patriot', runianka japońska oraz trzmielina Fortune'a 'Emerald Gaiety'. Jeśli dysponujemy dość słonecznym miejscem możemy pokusić się jeszcze o lawendę wąskolistną i szałwię omszoną, których kwiaty latem udekorują nasz ogródek delikatną fioletową mgiełką

3. Możliwość wprowadzenia sztucznej trawy

Wypielęgnowany trawnik jest oczywiście najlepszą opcją, ale jeśli nie mamy miejsca na trzymanie kosiarki, a nasz ogródek jest częściowo zacieniony i nie będzie regularnie podlewany, to alternatywnym wyjściem jest sztuczna darń. Przez lata byłam sceptycznie nastawiona do tego typu nawierzchni, ale wybór materiałów jest w tej chwili bardzo duży. A sztuczna trawa ze średniej i wyższej półki cenowej jest już miła w dotyku i wygląda jak prawdziwa. Poza tym ostatnio coraz więcej klientów pyta o możliwość zastosowania estetycznej sztucznej nawierzchni. Wiec nie mówię nie, pozostawiam do rozważenia. 

4. Skrzynie z siedziskami

Na tak małej przestrzeni każde miejsce jest cenne. Przy murze w miejscu osłoniętym przed deszczem przez balkon pierwszego piętra postanowiłam ustawić drewniane, białe skrzynie. Poza miejscem na siedzisko możemy w nich schować narzędzia ogrodnicze, doniczki, letnie zabawki i inne przedmioty, które nie zmieściły się w domu. 

5. Mini ogródek warzywny

Miejsce na warzywa i zioła to prawdziwy atut własnego ogródka. Tutaj przeznaczona jest dla nich osobna donica o wymiarach 120x60 cm i wysokości 45 cm, więc całkiem sporo miejsca, jak na realia balkonowe. Dla warzyw i ziół najważniejszy jest dobry dostęp promieni słonecznych, więc wybieramy im jasne miejsce. Przy donicy jest miejsce na drewniany trejaż, przy którym można wysiewać fasolę albo ozdobne pnącza jednoroczne: wilec purpurowy czy groszek pachnący. 

projekt ogródka - rzut z góry, oazazieleni.pl


6. Nawadnianie

Automatyczne nawadnianie odciąży nas od noszenia ciężkich konewek z wodą. Możemy zastosować klasyczny zestaw z linią kroplującą dla roślin w donicach i zraszaczami dla trawnika albo system podlewania roślin balkonowych. Jeśli nie planujemy automatycznego nawadniania, to przyda się chociaż zewnętrzne źródło wody i wąż ogrodowy. 

7. Fotel kokon - wygodny i oryginalny sprawi, że wypoczynek w naszej oazie będzie bajeczny. 




piątek, 4 stycznia 2019

Kalendarz do wydruku na 2019 rok

Przez kilka ostatnich lat odręcznie rysowałam na kartce A4 szybki kalendarz na kolejny miesiąc i wieszałam go na drzwiach lodówki. W tym roku wreszcie udało mi się narysować kalendarz do samodzielnego wydruku i to już od stycznia, co przy moim codziennym zabieganiu jest z pewnością sukcesem.



Jeśli szukacie gotowego kalendarza do wydruku na A4, to proszę się częstować. Co miesiąc będę wrzucać kolejne kartki. W okienkach jest całkiem sporo miejsca na wpisanie umówionych spotkań i wydarzeń rodzinnych. Obrazki i motywy oczywiście będą związane z ogrodnictwem, przyrodą i zielenią, czyli tym co lubię najbardziej. Jeśli potrzebujecie wersji pdf, to proszę o kontakt mailowy, prześlę. 


STYCZEŃ


LUTY



MARZEC